kokos26 kokos26
915
BLOG

Jaki był 2010 rok dla pani Ewy Błasik?

kokos26 kokos26 Polityka Obserwuj notkę 8

 Kiedy sylwestrowejnocy dziennikarskie sławy ruszyły beztrosko na bale, nie sądzę, aby którejś z nich szampańską zabawę zakłóciły wyrzuty sumienia z powodu piekła, jakie zgotowali żonie śp. Generała Błasika i całej jego rodzinie. 

Najpierw dowódca sił powietrznych RP zbrodnią miał kierować z pokładu samolotu, a według wersji hard sam zasiadł za sterami TU-154M, którego nigdy w życiu nie pilotował i w towarzystwie „polskich debeściaków” zapikował z ułańska fantazją w dół.

Na nic zdały się komunikaty prokuratury wojskowej o zupełnym braku podstaw do takich oskarżeń. Z uporem maniaka szargano pamięć i dobre imię polskiego generała.

Kiedy konferencja prasowa prokuratury wojskowej przecięła zdawało się raz na zawsze haniebne medialne spekulacje, wydawało się, że dano w końcu spokój zmarłemu i jego rodzinie.

Niestety, u schyłku roku winnego katastrofy generała usytuowano poza pokładem samolotu, a sprawstwo kierownicze zbrodnią przeniesiono z kabiny pilotów na płytę lotniska w Warszawie.

Wkrótce z zapisów monitoringu dowiemy się, że meldunek o gotowości do lotu składał prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu Arkadiusz Protasiuk, a nie jak dziś się sugeruje generał Błasik. Dowiemy się również, iż nie było żadnej odmowy wykonania lotu czy nerwowej atmosfery przed startem.  

Ale kto miał do tego głowę w upojną sylwestroą noc? „Niech żyje bal…”

kokos26
O mnie kokos26

Sprzedaż: www.polskaksiegarnianarodowa.pl, United Express, Warszawa, ul. Marii Konopnickiej 6 lok 227, Tel. 502 202 900

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (8)

Inne tematy w dziale Polityka