Jak dowiadujemy się, odesłanie przez prezydenta Bronisława Komorowskiego do Trybunału Konstytucyjnego ustawy o racjonalizacji zatrudnienia „nie jest rozdźwiękiem między prezydentem a rządem ani działaniem, które można by interpretować jako wrogie Platformie”.
Powiem więcej. Nie jest to też rzucanie reformatorskiemu rządowi kłód pod nogi przez złośliwego „szkodnika” z prezydenckiego pałacu lecz godne zdaniem profesora Nałęcza, zachowanie się głowy państwa jako „strażnika konstytucji”.
Minęło tak niewiele czasu, a zmieniło się tak wiele.
Coś, co przez lata było dla polityków ekipy rzadowej i zaprzyjaźnionych z nimi mediów "be", nagle okazuje sie być "cacy".


Komentarze
Pokaż komentarze (5)