Skoro Polska i Rosja nie zobowiązały się pisemnie do procedowania zgodnie z Konwencją Chicagowską to oznacza, że MAK z niej nie korzystał, bo nie mógł. Konwencja dotyczy tylko statków powietrznych w lotnictwie cywilnym, a samolot TU-154M nr 101 nie figurował w rejestrze samolotów cywilnych z tej prostej przyczyny, że był samolotem wojskowym, a lot z 10 kwietnia był lotem państwowym.
Posłużono się jedynie, pod pretekstem braku procedur, tymi zawartymi w załączniku 13 Konwencji Chicagowskiej. Można było się również na owe procedury umówić korzystając z polsko-rosyjskiej umowy wojskowej, z której jak wiemy nie skorzystano.
Na chłopski rozum tłumacząc to, ku czemu skłaniają się dzisiaj w wiekszości prawnicy wygląda to tak.
Tusk z Putinem chcą naprawić odkurzacz, ale nie wiedzą jak się odkręca śrubki.
Putin wyciąga instrukcję lodówki i mówi: Słuchaj Donald, tu jest narysowane jak się te śrubki odkręca. Co z tego, że instrukcja dotyczy lodówki skoro śrubki są identyczne?
Po naprawie okazuje się, że odkurzacz został zepsuty na amen, a Tusk odgraża się Putinowi:
-Wiesz Władimir będę to reklamował
Na to Putin: Odkurzacz u producenta lodówek chcesz reklamować ty durniu?
Tusk: No to będę reklamował u zagranicznego producenta odkurzacza
Putin: Za późno. Każdy taką reklamację odrzuci. Trzeba było to zrobić od razu, a nie grzebać ze mną w tym odkurzaczu baranie jeden. Przecież połowę śrubek i podkładek pogubiliśmy, roztrzaskaliśmy obudowę i spaliliśmy silnik. Tego już nie da się naprawić.
Powstaje pytanie czy w tak krótkim czasie Ruscy mogli wymyślić tę pułapkę prawniczą, czy byli wcześniej na to przygotowani?
Drugie pytanie jest równie frapujące. Czy Donald Tusk został zrobiony w konia czy tylko zrobionego w konia udaje?
Sprzedaż: www.polskaksiegarnianarodowa.pl, United Express, Warszawa, ul. Marii Konopnickiej 6 lok 227, Tel. 502 202 900
Nowości od blogera
Inne tematy w dziale Polityka