Najbardziej niepokojcym aspektem sytuacji afery gruntowej, a właściwie naduzywania CBŚ jest że tak uzywane służby mogły wg woli Jarosława Kaczyńskiego usuwać wskazanych polityków przedsiębiorców a nawet szregowych obywateli prowokować i wymuszać na nich korupcję. Uważam, że nie powinniśmy dążyć do modelu demokracji i państwa, w którym nie istnieje domniemanie niewinności, politycznej, gospodarczej, społecznej, ogólnie obywatelskiej. Nie można wszystkich obywateli traktować jak potencjalnych przestępców i nakłaniać ich z tego powodu metodami operacyjnymi do przestępstwa.
Pan Jarosław Kaczyński raczył poinformować na konferencji prasowej że proceder ten, łamania konstytucyjnych praw i wolności obywatelskich, był przeprowadzany za zgodą prokuratora generalnego i sędziego. Przypominam w takim razie że sędziowie są zobowiązani do respektowania konstytucji podobnie jak prokurator generalny, nie tylko art. 7 tejże Ustawy Zasadniczej.
Pan Jarosław Kaczyński wskazał urzędników państwowych , którzy świadomie lub nieświadomie dopuścili się naruszenia konstytucji co powinno być zbadane na podstawie doniesienia prasowego czyli tejże konferencji prasowej, przez odpowiednie organy państwa. Zbadany powinien być również wpływ na te osoby przez samego prezesa z pistolecikiem :) Czy przypadkiem nie była to korupcja polityczna?


Komentarze
Pokaż komentarze (31)