Konwejer - z ang. conveyor (taśmociąg) - standardowa metoda przesłuchań przez NKWD i inne policje polityczne w krajach komunistycznych (Polska - UB i Informacja Wojskowa, Węgry -AVH, NRD - Stasi, Czechoslowacja - StB, Rumunia - Securitate itd.) w okresie stalinizmu.
Konwejer służył wydobyciu od przesłuchiwanego przyznania się do spreparowanych oskarżeń poprzez przesłuchiwanie go bez przerwy przez wiele dni i nocy, przez kilku, zmieniających się oficerów śledczych. Brak snu, zimno, głodowe posiłki stanowiły presję na więźnia, której w praktyce nikt nie potrafił na dłuższą metę się oprzeć. Konwejer zastosowano po raz pierwszy na szeroką skalę w ZSRR podczas wielkiej czystki i stosowano następnie jako standardową metodę przesłuchań.
Celem konwejera nie było uzyskanie informacji, lecz psychiczne złamanie więźnia i zmuszenie go do samooskarżania się. W przypadku, gdy śledczy nie mieli czasu na długotrwałą technikę konwejera, lub gdy zależało im istotnie na wydobyciu z przesłuchiwanego jakichś informacji, stosowano bicie i tortury (zamiast, lub łącznie z konwejerem).
Metodę konwejera po raz pierwszy opisał XVI-wieczny autor Hipolit de Marsiliis jako skuteczny sposób uzyskania zeznań bez stosowania tortur. W XVII w. bardzo chętnie stosował ją w AngliiMatthew Hopkins, który nazywał siebie „Naczelnym Łowcą Czarownic” — konwejer umożliwiał mu uzyskiwanie pożądanych zeznań bez obawy posądzenia o naruszenie praw zabraniających stosowania tortur (lub je ograniczających). Z tych samych powodów (zakaz stosowania tortur) konwejer się upowszechniał później w kolejnych krajach."
- inaczej: TAŚMOCIĄG urządzenie transportowe, składające się z przesuwnej taśmy rozpiętej na specjalnych bębnach, które wprawiają ją w ruch: Konwejer służy do przenoszenia niewielkich przedmiotów, np. węgla w górnictwie lub cegieł na budowie.
- środ. metoda wymuszania zeznań polegająca na ciągłym przesłuchiwaniu jakiejś osoby przez zmieniających się ("taśmowo") śledczych: Oprawcy stalinowscy stosowali konwejer i tortury w śledztwie.
========================================================================
Jeżeli wszystko, co ma sędzia Tuleya na temat swojego uzasadnienia do porównania funkcjonariuszy CBA, do kolesi Humera, to informacja, że przesłuchiwano podejrzanego cztery godziny (od 22, do 02) - to nic nie powinno uchronić tego przystojniaka, od sądowego napiętnowania.
I to nawet, jeżeli jeden, czy drugi "mózgowiec" kierujący akcją CBA, nie pomyślał, że empatię powinno się, co prawda wyłączyć... ale w działaniu o innym typie i kalibrze zagrożenia..! Przy tego typu sprawie korupcyjnej, należało po prostu zachowywać wszystkie standarty poszanowania praw obywatela.
Czy CBA stosowało stalinowski typ konwejera? Niech każdy sobie na to sam odpowie.. Jeżeli nie, to ktoś taki jak Tuleya nigdy nie powinien nosić łańcucha z orłem, zresztą... było widać, jak mu on ciąży...
Przodków moich za AK-owską partyzantkę więziło na "polskim wschodzie" NKGB, więc w tym kontekście, powiedziałbym temu panu, żeby nie trywializował tego, czym były stalinowskie metody przesłuchania. Jeżeli natomiast Bóg poza brzydotą, pokarał Tuleye głupotą, to gorszym od tego jest tylko serwilizm przedstawiciela władzy sądowniczej, wobec władzy wykonawczej.


Komentarze
Pokaż komentarze (8)