http://fakty.interia.pl/raport/udaremniono-zamach/news/prokuratura-przecieki-medialne-zagrazaja-sledztwu-ws,1893445
Prokuratura: Przecieki medialne zagrażają śledztwu ws. Brunona K.
Prokuratura apeluje do mediów o powściągliwość.... A to ci dobre!
Na tym etapie należy już wyłożyć karty na stół, bo "pojawił się trup i w szafie go nie da się schować". Nie chodzi tu tylko o zwłoki teściowej… „Trup” już w momencie konferencji prasowej prokuratury, z „wypadł z szafy” pana Kosmatego...
Zwłaszcza w kontekście surrealistycznej (jakby z innej epoki), konferencji prasowej tej prokuratury, ogłaszającej światu udaremnienie zamachu, jakiego ten świat nie widział....
Jeżeli wątpliwości, które narastają w miarę poszerzania ujawnianej faktografii, nie zostaną wyjaśnione, to pozostanie po tej sprawie olbrzymia "sfera cienia", w którą będzie mógł wejść każdy, kto będzie chciał Polsce zaszkodzić...
Nie można pozwolić na manipulację w sferze problematyki zagrożenia terrorystycznego, gdyż może to przynieść nieoszacowane straty!
Pytanie: Czy integralnym elementem kontroli Brunona K, nie powinna być wiedza na temat najbliższej rodziny "zamachowca"? O nim samym nie wspominając…?
Czy podstawowym krokiem po stwierdzeniu "braku teściowej", nie powinno być rutynowe sprawdzanie "nn" zwłok (o ile dobrze wyczytałem, to zwłoki odnaleziono na terenie pobliskim od miejsca zamieszkania...)? Gdzie był i co robił „kontrolowany” Brunon K., kiedy mordowano teściową…? Jeżeli tak się nie dzieje i nie ma podstawowej wiedzy w tym zakresie, to o czym może to świadczyć?
Naprawdę chciałbym wierzyć, że to tylko kwestia d…. i szkodzącej bezpieczeństwu kraju, polityki informacyjnej prokuratury...



Komentarze
Pokaż komentarze (12)