Pan europoseł zwrócił ostatnio moją uwagę, więc zajrzałem ponownie do jego kolejnej notki:
http://migal.salon24.pl/500062,zrzutka-europoslow-po-na-prawnika-dla-p-strzelec#comment_7529818
No i się niestety nie zawiodłem (niestety, bo dałem się kiedyś panu Migalskiemu nabrać):
Rozmowa na TT:
Radosław Sikorski@sikorskiradek
@mmigalskiSzkoda, że nie chce Pan czynem wesprzeć naszej rodaczki.
Marek Migalski @mmigalski
@sikorskiradek alez właśnie chce! 25 europoslow daje po tysiąc euro(na przykład),a ja daje wtedy 2 tysiące. Albo poprosi Pan Romka. To jak?
Radosław Sikorski@sikorskiradek
@mmigalskiRomek zrobi wedle własnego uznania a Pana trzymam za słowo. Do dzieła!
Marek Migalski@mmigalski
@sikorskiradek ok-to mamy deala. Pan zbiera od 25 europoslow PO jakaś kwotę (każdy te sama),a ja wpłacam jej dwukrotnosc. Pzdr i czekam.
Radosław Sikorski@sikorskiradek
@mmigalskiStop rejteradzie! To Pan jest w Europarlamencie. Ma Pan trochę więcej czasu niż ja. I potrzebuje udowodnić, że był Pan szczery.
Marek Migalski@mmigalski
@sikorskiradekok-powołując sie na nasza rozmowę,jutro napisze do 25 europoslow PO. I bede czekał na ich reakcje. Pana prosze o lobbing."
============================================================
Po pierwsze: sprawa pani Strzelec została rozwiązana, tj. Białorusini umożliwili jej powrót do Polski, dopiero po rozpoczęciu przez nią głodówki. Gdzie na początku problemu byli "deklaratywni darczyńcy" i "pomagacze" z MSZ-u?
"Cieszymy się bardzo, że po miesiącu przymusowego pobytu na Białorusi pani Teresa Strzelec wróciła dzisiaj do Polski. Cieszymy się, że służba konsularna MSZ oraz wysiłki dyplomatyczne w Warszawie i w Mińsku ku temu się przyczyniły - powiedział w piątek rzecznik MSZ Marcin Bosacki na konferencji prasowej. Bosacki poinformował, że szef MSZ Radosław Sikorski podziękował w piątek wszystkim pracownikom konsulatu generalnego w Brześciu i polskiej ambasady w Mińsku "za ogromne wysiłki, które doprowadziły do tego, by dzisiaj pani Strzelec mogła do Polski wrócić".
http://fakty.interia.pl/polska/news-wzruszona-polka-po-powrocie-do-kraju-jestem-szczesliwa-i-osl,nId,954622?utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chrome
http://fakty.interia.pl/polska/news-wzruszona-polka-po-powrocie-do-kraju-jestem-szczesliwa-i-osl,nId,954622?utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chrome
Po drugie: ten kto ma czyste intencje pomocy - to PO PROSTU POMAGA - a nie ogłasza tego światu przez Twittera - o dodatkowym propagowaniu tego bleblania na S24 nie wspominając. Nie można było tej akcji zorganizować przy pomocy sms-a? (pan Migalski ma do chyba namiary na kolegów z Europarlamentu).
Po trzecie: te kilkadziesiąt tysięcy euro, pokrywa z nawiązką materialne straty pani Strzelec i jeszcze reszta zostanie na jakiś zbożny cel - jaki sens widzi pan europoseł w przekazywaniu ich na koszty procesowe na Białorusi...?
No chyba, że sprawę poprowadzi Romek....


Komentarze
Pokaż komentarze (5)