Do silnej eksplozji doszło w fabryce nawozów sztucznych w pobliżu miasta Waco, w Teksasie. Część fabryki płonie. Są sprzeczne informacje na temat liczby ofiar. Lokalna telewizja podaje, że zginęło 60-70 osób. Inne media mówią tylko o rannych.
Czytaj więcej na http://fakty.interia.pl/swiat/news-usa-potezny-wybuch-w-fabryce-nawozow-w-teksasie,nId,956826?utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chrome
Zbieg okoliczności, czy jednak coś grubszego dzieje się właśnie teraz? Waco - to miejsce symboliczne dla określonej części amerykańskich radykałów religijnych i nie tylko...
"W marcu 1993, David Koresh zabarykadował się wraz ze swoimi współwyznawcami na farmie w Waco w Teksasie. Następnie wywiązała się strzelanina między członkami Gałęzi Dawidowej a agentami FBI, którzy w tym czasie oblegali budynek. Dla członków sekty nie było jasne kto ich atakował, gdyż telefonicznie wzywali policję zgłaszając najście. Podczas akcji Służb Federalnych farma stanęła w płomieniach. Po ugaszeniu pożaru i odnalezieniu szczątków Davida Koresha ustalono, że zmarł od strzału w głowę. Położenie nadgarstka potrzebne do wykonania takiego strzału zmniejsza jednak prawdopodobieństwo samobójstwa, choć go nie wyklucza. Pewne jest natomiast, że wraz z nim zginęło 74 współwyznawców (w tym dzieci) i 4 agentów ATF. Z płonącego budynku uratowało się tylko 9 osób, nie licząc tych, którzy wyszli dobrowolnie przed pożarem (21 dzieci i dwoje dorosłych)."
Zaznaczam - na razie nie ma ŻADNYCH DANYCH, aby wiarygodnie rozważać możliwość sabotażu terrrorystycznego. Jednak przyglądałbym się rozwojowi sytuacji... Pewne elementy zamachu w Bostonie mogą wskazywać na miejscowych radykałów. Łącząc to z symboliką Waco, mamy prawie gotową teorię o wzrastającym prawdopodobieństwie złożonej operacji terrorystycznej, przygotowanej być może przez jakieś kolejne pokolenie wyznawców Koresha...
I takie dywagacje MUSZĄ być prowadzone i na bieżąco weryfikowane przez sztab kryzysowy w USA. Jestem tego pewien.
Zauważam wśród "cywilnych obserwatorów i komentatorów" pewne niezrozumienie, co do poziomu abstrakcji na jakim poruszają się fachowcy od problematyki terroryzmu międzynarodowego. Każda najbardziej fantastyczna teoria, o ile ma jakiekolwiek wiarygodne podstawy - musi być ROZWAŻONA i ZWERYFIKOWANA
Żeby wszystko było jasne - nie wydaje mi się, że poza islamistami, ktokolwiek mógłby obecnie przygotować i skoordynować tego typu akcję. Miejscowi radykałowie zostaliby najprawdopodobniej zinfiltrowani już w trakcie przygotowywania jej logistyki. Może więc chodzi o podsuwanie fałszywego tropu....
W Waco najprawdopodobniej mamy do czynienia ze zwykłym wypadkiem.....albo czymś nie spotykanym w dotychczasowej historii terroryzmu
W pracy służb antyterrorystycznych nie chodzi o zgadywanki i zabawę w skojarzenia. Realizujemy kreatywną analizę sytuacji w oparciu o najdrobniejsze przesłanki i najmniej prawdopodobne skojarzenia. Jeżeli jakieś opcje wykluczamy, to nie jest to porażka, lecz zawężenie pozostałej sfery poznawczej. W poniższym dialogu, pytanie jest przykładem nie zrozumienia tej specyfiki:


Komentarze
Pokaż komentarze (39)