W okolicy godziny 9.35, prowadzący program TVN Jarosław Kuźniar ogłosił światu: NIE JESTEM PATRIOTĄ I JESTEM Z TEGO DUMNY.
To wiekopomne oświadczenie zostało złożone, co prawda nieco półgębkiem - w odpowiedzi na zapytanie współprowadzącej, dlaczego "zagadywacz" z Bielawy kibicuje akurat "Realowi" Madryd, w meczu przeciwko Borussi Dortmund z Polakami w skłądzie.
Poglądy pustego, jak bęben, pretensjonalnego propagandzisty "z prowincji" średnio mnie interesują, jednak warto zadać sobie pytanie:
Czy wspomniany mainstreamowy "zapowiadacz nichilista", nachalnie udający swoje zaangażowanie w sprawy publiczne kraju, nie demaskuje przypadkiem linii programowej stacji telewizyjnej, kreującej wizerunek medium zainteresowanego sprawami Polski? A jednocześnie promującej na maxa takiego popaprańca...
Nie każdy oczywiście musi być patriotą, nie każdy musi lubić swój kraj... Jest jednak pewna granica hipokryzji - "redaktor" jest dumny z tego, że nie jest patriotą - a nie przeszkadza mu to zarazem na co dzień i od święta pier.. o patriotyzmie! Żenada! Zapytam retorycznie:
Jaki chleb wpier.. na śniadanie pan Kuźniar... - polski, czy mandżurski?
Fałsz, aż cieknie z nosa ITI - "patrioci" spod znaku kotylionu i "czekoladowego orła"... Za pośrednictwem pana Kuźniara mainstream nawołuje do wspólnego uczestnictwa z nimi w "cukierniczo-patriotycznych" przemarszach... "Kuźniary", są w tym wiarygodne do bulu...


Komentarze
Pokaż komentarze (7)