0 obserwujących
16 notek
5339 odsłon
  30   0

A czego Ty chcesz od swojego posła?

W nawiązaniu do poprzedniej notki - zmuśmy polityków do konkretnych, osobistych deklaracji, za które potem będziemy ich rozliczali. Nie ma oczywiście gwarancji, że dotrzymają słowa, ale lepiej mieć obietnicę niż jej nie mieć. Będziemy mieli przynajmniej konkretną podstawę by wiercić im dziurę w brzuchu, kiedy już będą posłami.Ja zrobiłem tak: napisałem list z moimi oczekiwaniami. Wygląda on mniej więcej tak:Witam,

Jestem jednym z założycieli Fundacji na Rzecz Demokracji Internetowej Polidea, której cel działania w skrócie wyłożony jest tutaj:
http://www.fundacja.polidea.pl/

Program żadnej z partii startujących w nadchodzących wyborach nie odpowiada w pełni moim oczekiwaniom. Ale to ludzie, nie partie, tworzą politykę. Dlatego poszukuję wiarygodnego kandydata (z jakiej partii jest rzeczą drugorzędną), który będzie w Parlamencie walczył o sprawy, które są dla mnie ważne, a są to:

1. nowelizacja ustawy o referendach zobowiązująca (a nie tylko dająca prawo) Sejm do rozpisywania referendum na wniosek 500 tys. obywateli; wprowadzenie poprawki do tej ustawy, że podpisy poparcia pod wnioskiem o referendum można składać w internecie, najlepiej poprzez oficjalny serwis państwowy np. www.referendum.gov.pl 

2. stosowanie procedury publicznego wysłuchania w przypadku ważnych i kontrowersyjnych ustaw

3. zmiana ordynacji wyborczej do władz lokalnych na większościową – wprowadzenie jednomandatowych okręgów wyborczych w wyborach do rady gminy, powiatu i sejmiku wojewódzkiego (na początek).Czy popiera Pan/Pani te rozwiązania i zobowiązuje się forsować je w Sejmie, jeśli zostanie Pan/Pani wybrany na posła/posłankę?

Odpowiedź na powyższe pytania potraktuję jako oficjalną obietnicę wyborczą, ponieważ, o ile nie wyrazi Pan/Pani sprzeciwu, upublicznię ją na moim blogu i wśród osób odwiedzających serwis
www.polidea.pl

Pozdrawiam,

Krzysztof Nędzyński
List wysłałem do wszystkich kandydatów, których maile udało mi się znaleźć w necie i na plakatach wyborczych, od Partii Kobiet po LPR. Akcję zacząłem trzy dni temu i mam już pierwsze odpowiedzi. Opublikuję je w następnych postach. Wymienię też tych, którym odpisać się nie chciało, bo to też o czymś świadczy. W ostatnim poście napiszę na kogo głosuję i dlaczego.Namawiam wszystkich, którzy nie chcą się ogranicząć do narzekania, by robili takie swoje listy życzeń i wysyłali je kandydatom, których z góry nie przekreślają za przynależność do znienawidzonej partii. Zainteresowanym służę nawet listą adresów email, które udało mi się zebrać (w okręgu warszawskim - jeśli głosujesz w innym okręgu to dużą pomocą w szukaniu maili do kandydatów jest oficjalny spis kandydatów PKW - http://wybory2007.pkw.gov.pl/SJM/PL/KOMITETY/19.htm). I rzecz ostatnia, przekaż to czego się dowiedziałeś znajomym i opublikuj też na jakimś poczytnym forum albo blogu. Po kilku dniach będzie to indeksie Googla i jeśli rzecz będzie dotyczyć osób innych niż liderzy list masz wielką szansę na dobre miejsce wynikach wyszukiwania. W ten sposób możesz wyświadczyć dużą przysługę innym wyborcom przy zerowym koszcie.
Lubię to! Skomentuj3 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale