61 obserwujących
306 notek
318k odsłon
  651   0

Wymiar sprawiedliwości a obywatelski projekt Konstytucji

"Przekonują [politycy], że najdoskonalszy jest stan pośredni, że najlepiej posiadać konstytucję, która stoi wpół drogi między skrajnościami i że należy być ni psem ni wydrą, bo to w złym tonie być całkiem jednym lub całkiem drugim.....I tak żyjąc w kraju, gdzie każdy każdemu rzuca kłody pod nogi, rozumiemy, że w tej sytuacji nic nie da się zmienić, co daje nam głębokie poczucie spokoju i bezpieczeństwa - osiągnęliśmy bowiem stan, który nazywamy kompromisem, a który wszędzie indziej nazywa się martwym punktem"/G.K. Chesterton "Sztuka kompromisu"/.

Rzecznik Praw Obywatelskich postawił na swoim  blogu w Salonie24 ważne pytania dotyczące polskiej Konstytucji: czy ustawa zasadnicza z 1997 roku się sprawdziła, a jeśli nie, to czy należy ją poprawić, czy też całkowicie zmienić.

http://blog.brpo.salon24.pl/122439,ustawa-zasadnicza-zasadnicze-pytania

http://blog.brpo.salon24.pl/122745,konstytucja-z-1997-czy-mozna-ja-poprawic

http://blog.brpo.salon24.pl/122899,system-parlamentarno-gabinetowy

29 sierpnia RPO Janusz Kochanowski napisał: "Jesienią minie 12 lat od wejścia w życie obecnej Konstytucji. Trwa czwarta za jej obowiązywania kadencja parlamentu, rządy sprawowało już sześciu premierów wraz ze swoimi gabinetami, w pałacu przy Krakowskim Przedmieściu zasiada drugi prezydent. Wolno już chyba oceniać, czy ustawa zasadnicza się sprawdziła. Zwłaszcza, że za parę dni trzej byli prezesi Trybunału Konstytucyjnego mają opublikować swój projekt zmian. Nieco mnie to dziwi, wśród autorów są bowiem tacy, którzy jeszcze niedawno głosili, że na zmiany zdecydowanie za wcześnie, później zaś słyszałem, że ich projekt będzie wariantowy. Według doniesień medialnych będzie to jednak jeden tekst, osłabiający pozycję prezydenta".

Z informacji na stronie internetowej RPO wynika, że prace nad wariantami nowej Konstytucji trwają od dawna. A więc inicjatywa RPO nie ma być tylko przeciwwagą dla projektu byłych Prezesów TK. Nie jest jednak jeszcze wiadome, w jakim stopniu propozycje RPO wychodzą naprzeciw społecznym oczekiwaniom zmian w wymiarze sprawiedliwości.


Dlaczego potrzebne są zmiany pozycji ustrojowej sędziów?
 
W marcu br. napisałam:

Nie ma w Polsce takiego "szeryfa", który byłby w stanie uporządkować zły stan organów ścigania i wymiaru sprawiedliwości.
Są w Polsce sędziowie i prokuratorzy niezawiśli, podlegający tylko ustawom, godnie sprawujący urząd. Przestrzegający prawa, dający gwarancję bezstronności w stosunku do uczestników postępowania.

Zgoła inaczej przedstawia się sytuacja, gdy analizą objąć prokuraturę i wymiar sprawiedliwości w całości.

Środowisko prokuratorów i sędziów wymknęło się spod kontroli. Ministerstwo Sprawiedliwości, KRS, Biuro RPO oraz prezesi Sądów i szefowie prokuratur nie reagują na nadużycia, a często je aktywnie tuszują, a nawet - wydaje się - wcale nie tak rzadko w nich uczestniczą.

Co trzeba zatem zrobić?

Sięgnąć do zmian ustawodawczych. Co najmniej wprowadzić następujące zmiany:

1/ Nominacje sędziowskie nie mogą pozostać w rękach samorządu sędziów. Obecna kompetencja Prezydenta jest czysto formalna i jeszcze kwestionowana przez korporację sędziowską. Sędziów, a przynajmniej SSO, SSA i SSN powinien powoływać parlament /lub prezydent za radą i zgodą Parlamentu/ po wnikliwej PUBLICZNEJ procedurze badania kandydatury. Lub też obywatele w wolnych wyborach.

2/ Prokuratorzy funkcyjni winni być powoływani w drodze wyborów.

3/ Należy wprowadzić procedurę impeachmentu sędziów i prokuratorów łamiących prawo - przez publicznie działającą Komisję parlamentarno-obywatelską. W żadnym przypadku nie może wejść w życie Ustawa uniezależniająca prokuraturę od jakiejkolwiek FAKTYCZNEJ kontroli społecznej, co zaproponował Sejmowi tandem profesorów Zoll - Ćwiąkalski i co forsuje obecny Parlament /mimo protestów PiS/.

Zmiany, na które wskazuję, mają charakter ustrojowy.

Są one jednak konieczne, gdyż nie może być tak, aby w konsekwencji błędnych lub stronniczych prokuratorskich i sądowych decyzji tysiące niewinnych ludzi /Sumlińscy, Kluskowie, Olewnicy i inni nieznani szerokiej opinii publicznej/ traciło wolność, firmy, majątki, dobre imię, zdrowie, etc.

Polskie prawo procesowe nie jest doskonałe, ale nawet to prawo, gdyby było przestrzegane, uniemożliwiałoby "pomyłki" prokuratorskie i sądowe. Bowiem polskim podstawowym problemem jest nieomal całkowita bezkarność prokuratorów i sędziów. Oni nie muszą przestrzegać prawa procesowego, bo za błędy lub stronniczość w praktyce nie odpowiadają.

Polski ustrój organów ochrony prawnej jest fatalny. Sędziowie i prokuratorzy zapewnili sobie prawo do tego, że społeczeństwo nie ma nad nimi żadnej kontroli. Samorządy prokuratorski i sądowy wskazują kandydatów na prokuratorów i sędziów. KRS praktycznie sędziów powołuje /kompetencja prezydenta jest w tym zakresie nieomal formalna/. Oba samorządy prowadzą sądy dyscyplinarne i bez ich zgody nie można pozbawić prawa do pełnienia funkcji żadnego prokuratora, ani sędziego. Choćby wszyscy wokół wiedzieli, że jest "czarną owcą".

Lubię to! Skomentuj18 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale