61 obserwujących
306 notek
318k odsłon
  302   1

Parę wypowiedzi prof. generała Gieleraka

Z czerwca ubiegłego roku o szczepieniu dzieci:

"Szczepionka, jak każde lekarstwo, jest obarczona ryzykiem działań niepożądanych. .... Jednak jeśli przełożymy to na populację dzieci, które – powtórzę – nie chorują lub chorują łagodnie, to możemy zderzyć się z poważnym dylematem, że ryzyko, o jakim mowa wyżej, jest w rzeczywistości trudne do zaakceptowania. Innymi słowy: leczenie może stać się gorsze niż choroba".

https://wim.mil.pl/o-instytucie-mainmenu-88/wim-w-mediach/3795-g-gielerak-leczenie-covid-19-moze-stac-sie-gorsze-niz-choroba

Ze stycznia br. o koronawirusie i metodach radzenia sobie z nim:

Powinniśmy traktować koronawirusa jak inne wirusy układu oddechowego.

Wskaźnik, którego najczęściej używamy z przyzwyczajenia, czyli liczba zakażonych, nie jest już wskaźnikiem, który powinien definiować realne ryzyko epidemii. Teraz krytyczne znaczenie mają dwa wskaźniki. Liczba osób hospitalizowanych oraz liczba zgonów.

W społeczeństwach wysoko wyszczepionych trzecią dawką wysoka liczba zakażeń nie pokrywa się z "twardymi punktami", jakimi są hospitalizacje i zgony.

Jednym z elementów, co do których musimy podjąć decyzję, jest izolacja bezobjawowych chorych. Amerykanie kilka dni temu publicznie przyjęli strategię: całkowicie żegnamy strategię zero covid. To niemożliwe, by zwalczyć chorobę zakaźną, jeśli nie mamy możliwości czy to przez zakażenie, czy przez szczepienie, uzyskania długofalowej odporności. Musimy uznać, że wirus będzie z nami, ale przedefiniować kryteria zdrowia publicznego.Do takiej redefinicji należeć powinno to, by "nie mówić o zapaleniu płuc spowodowanym wirusem grypy, RSV czy koronawirusem, a ustawić nową normę łącznego ryzyka zakażeń spowodowanych wirusami układu oddechowego". Powinniśmy zacząć traktować covid tak samo, jak każdy inny czynnik zakaźny. 

Mamy obiektywne dane, które mówią jasno: dzieci nie są takim transmiterem, jak ma to miejsce w wypadku grypy, a najważniejsze jest to, że nie chorują tak ciężko. Poza przypadkami zagrożenia chorobami współistniejącymi, korzyści ze szczepienia dzieci nie są tak duże jak w grupach ryzyka.

Tzw. wariolizacja, czyli utrzymanie kontaktu z wirusem, buduje naszą odporność. Pamiętajmy, że skutki zakażenia zależą od ekspozycji. Im więcej tego wirusa zaaspirujemy, tym bardziej tragiczne mogą być. 

Dysponujemy danymi za rok 2020, które jasno wskazywały, że w strukturze zgonów nadmiarowych w niewielkim stopniu dominowały osoby zakażone koronawirusem. Obserwując to, co dzieje się w moim szpitalu, jacy pacjenci trafiają do szpitalnego oddziału ratunkowego, widać wyraźnie, że mamy do czynienia z olbrzymim długiem zdrowotnym.

Nie powinniśmy wracać do służby zdrowia sprzed pandemii, ale odbudować ją stawiając np. mocniej na zapobieganie. Spłacanie długu zdrowotnego potrwa wiele lat. Dokona się tym szybciej, im społeczeństwo będzie zdrowsze.

Źródło: https://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2022-01-27/dyrektor-wojskowego-instytutu-medycznego-gen-prof-grzegorz-gielerak-w-gosciu-wydarzen/


-----------------------------------

Nie wiem, czy będzie przełom, ale te wypowiedzi są merytoryczne i wyważone.

Lubię to! Skomentuj10 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale