51 obserwujących
274 notki
291k odsłon
  1868   0

Zatrzymanie i psychiatryk

Objawy cechuje duża różnorodność, ale w typowych przypadkach obejmują one: początkowy stan "oszołomienia" ze zwężeniem pola świadomości i zawężeniem uwagi, niemożność rozumienia bodźców i zaburzenia orientacji. Następnie może wystąpić albo dalsze wyłączenie się z otaczającej sytuacji (aż do stuporu dysocjacyjnego - zob. F44.2), albo pobudzenie i nadmierna aktywność (reakcja ucieczki lub fugi).
Często występują autonomiczne objawy panicznego lęku (przyspieszona akcja serca, pocenie się, zaczerwienienie). Objawy pojawiają się zazwyczaj w ciągu minut po zadziałaniu stresowego bodźca czy wydarzenia i zanikają w ciągu 2-3 dni (często w ciągu paru godzin). Może występować częściowa lub całkowita niepamięć (amnezja) (zob. F44.0) całego epizodu.

Wskazówki diagnostyczne:

Należy stwierdzić bezpośredni i wyraźny związek czasowy pomiędzy wydarzeniem stresującym a wystąpieniem objawów. Występują one zazwyczaj w ciągu kilku minut albo natychmiast. Ponadto:

  • wykazują mieszany i zazwyczaj zmienny obraz - poza początkowym stanem "oszołomienia" można zaobserwować depresję, lęk, złość, rozpacz, pobudzenie i wyłączenie się, ale żaden typ objawów nie dominuje w obrazie przez dłuższy czas;
  • znikają szybko (no najwyżej w ciągu kilku godzin) w tych sytuacjach, w których możliwe jest wycofanie pacjenta ze stresującego otoczenia; w przypadku, gdy sytuacja stresowa trwa nadal lub ze względu na swój charakter nie może być odwrócona, objawy zazwyczaj zaczynają ustępować po 24-48 godzinach, a po około 3 dniach wykazują zwykle minimalne nasilenie.

źródło

 

Czy byłam agresywna wobec Policji?

Policja twierdzi, że byłam agresywna wobec policjantki z ich zespołu. W karcie informacyjnej z pobytu w szpitalu jest następujący cytat:

"Pacjentka przywieziona na tutejszy oddział z powodu (jak wynikało z wywiadu od policji) agresywnego zachowania w stosunku do funkcjonariuszy ........"

Nie pamiętam takiego wydarzenia. Jako dorosły człowiek nigdy nikogo nie uderzyłam. Nawet nie jestem w stanie wyobrazić sobie, abym mogła kogoś uderzyć. Chyba tylko w obronie własnej lub krzywdzonego człowieka.

Wydarzenia w domu siostry były filmowane. Niech film rozstrzygnie wątpliwości.

Istotne w tym miejscu jest, iż jedną z cech zaburzeń pod nazwą "Ostra reakcja na stres" może być częściowa lub całkowita niepamięć epizodu.


Sporządzanie protokołu z przeszukania

Po zakończeniu przeszukania i zatrzymaniu naszego brata Janusza Górzyńskiego, następowało spisywanie protokołu przeszukania przez st. sierżant Monikę J. Policjantka ta odmawiała zapisywania w protokole oświadczeń siostry i moich.

Nie byłam w stanie tego znieść. Poszłam do kuchni i wróciłam z nożykiem do owoców, który przyłożyłam sobie do nadgarstka. W tej sytuacji policjantka zaprzestała odmowy wpisywania do protokołu naszych oświadczeń.

Gdy protokół został sporządzony, odłożyłam nożyk i w tym momencie młodszy aspirant Paweł S. rzucił się na mnie, przewrócił na ziemię i skuł kajdankami. Następnie wezwano pogotowie.

Lekarz pogotowia ustalił, że nigdy nie leczyłam się z powodu zaburzeń psychicznych. Ponieważ nie mam w tej chwili ubezpieczenia zdrowotnego, oświadczyłam, że rezygnuję z jakichkolwiek form pomocy medycznej.

Lekarz przyjął to do wiadomości, zwracając jednocześnie uwagę policjantom, aby zdjęli mi kajdanki i zezwolili na wstanie z podłogi.

Potem policja opuściła nieruchomość. Poszłam do łazienki.


Porwanie

Po pewnym czasie policjanci ponownie zadzwonili do domu i poprosili, abym do nich zeszła, gdyż na protokole przeszukania brakuje mojego podpisu. Narzuciłam na koszulę płaszcz i wyszłam z domu w kierunku bramki w ogrodzeniu.

W tym momencie Policjanci wtargnęli na teren nieruchomości, porwali mnie, wrzucili ją do samochodu i skuli kajdankami. Nie udzielili mi żadnych wyjaśnień na temat przyczyn tego dziwnego zatrzymania.

Jest oczywiste, że policjanci bezprawnie wtargnęli na teren nieruchomości, gdyż przeszukanie było już zakończone, a policja nie miała żadnego Postanowienia uprawniającego ją do ponownego wejścia na teren prywatny.

Zwracam uwagę, że w tym momencie miałam na sobie tylko koszulę nocną i płaszcz, nie miałam bielizny ani rajstop, a na nogach tylko domowe kapcie.

W samochodzie nadal nie udzielano mi żadnych informacji. Było zimno i chciałam położyć  zmarznięte nogi na siedzeniu. Spychano mnie, nie reagowano na prośby o informacje i pomoc.


Na Komendzie

Po przyjeździe do Komendy na ul. Rychlińskiego w Bielsku-Białej, zaprowadzono mnie do jakiegoś pokoju, w którym pracowało przy dokumentach dwóch funkcjonariuszy. Pozostawiono tam mnie bez żadnych wyjaśnień. Dalej nie odpowiadano na żadne pytania dotyczące mojej sytuacji procesowej.

Po upływie około 30-40 minut, gdy nie mogłam doprosić się żadnych informacji ani obdukcji medycznej, zauważyłam, iż na jednej z szafek leży nóż. Pochwyciłam go i przecięłam naskórek na lewym nadgarstku. Nie uszkodziłam żyły. Nie zdążyłam. Policjanci  obezwładnili mnie.

Lubię to! Skomentuj56 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale