Dziś GazWybor przyniosła odpowiedźminister Kudryckiej udzieloną publicznie prof. Janowi Hartmanowi. Chodziło o jego słowa o "baranach".
Ale ja nie o baranach. I nie o prof. Hartmanie. Kórego pdziwiać nie zamierzam z innych powodów. A tutaj owszem, ale... nie, nie bedę tego ciągnął.
Bo ja tak w ogóle. Tak na marginesie. Że nasze szkolnictwo wyższe - to nie tylko moja opinia - zmierza ku zagładzie. Dlaczego? Ano wskutek działań podjetych przez ministerstwo. I rząd. Wskutek tak zwanej reformy. Dlaczego nie jest o tym głośno? Bo mało kogo to obchodzi. Powtórzmy: w Polsce zniszczenie szkolnictwa wyższego obchodzi ogół obywateli znacznie mniej niż problemy związane z tzw. Stadionem Narodowym. Tak sie wydaje.
W szczegóły nie chcę wchodzić. Za krótka notka. Ale jedno napiszę. Otóż czytając kolejne wypowiedzi Minister Kudryckiej człowiek już dawno doszedł do wniosku, żez panią minister naprawdę nie ma o czym rozmawiać. Delikatnie rzecz ujmuję, żebym nie wyszedł na człowieka niekulturalnego.
I to tłumaczy po cześci sytuację wyższych uczelni. Ale tylko po cześci. Mniejszej części.
I co dalej, moja Rzeczpospolito?


Komentarze
Pokaż komentarze