Wczoraj obiegły świat "sensacyjne doniesienia włoskich mediów" o tym, że papież Franciszek "miał dokonać egzorcyzmu". Otóż jakowiś "eksperci" zgromadzeni we włoskim studio tv mieli ocenić, iż Ojciec Święty modląc się nad pewną osobą obecną na placu św. Piotra -odmówił egzorcyzm. Ale rzecznik Watykanu, ks. Lombardi, doniesienia te "zdementował" mówiąc, że-
Papież Franciszek nie miał zamiaru dokonywać egzorcyzmu, a jedynie chciał się pomodlić w intencji przedstawionej mu osoby cierpiącej.
O tym, jaką modlitwę zmówił papież Franciszek - wie zapewne tylko papież Franciszek. I tego należy się trzymać.
Cóż. Nie zdumiewa mnie już, że odmówienie (domniemane!) "egzorcyzmu" - dziwi i staje się sensacją. I to taką, że aż rzecznik Watykanu musi ją "dementować". A przecież egzorcyzm to sprawa poniekąd niegdyś w ogóle rutynowa, dziś zaś - znowu na porządku dziennym. I bynajmniej niewstydliwa.
Załączam tradycyjną modlitwę, która jak się zdaje, w niektórych polskich diecezjach bywa obowiązkowo odmawiana po Mszy Świetej. I bardzo dobrze.
Sancte Michael Archangele, defende nos in proelio; contra nequitiam et insidias diaboli esto praesidium. Imperet illi Deus, supplices deprecamur: tuque, Princeps militiae Caelestis, satanam aliosque spiritus malignos, qui ad perditionem animarum pervagantur in mundo, divina virtute in infernum detrude.Amen.
Święty Michale Archaniele, broń nas w walce; a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a ty, Wodzu niebieskich zastępów, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą mocą Bożą strąć do piekła. Amen.


Komentarze
Pokaż komentarze (6)