Jacek Korabita Kowalski Jacek Korabita Kowalski
1285
BLOG

casus ojca Mądela

Jacek Korabita Kowalski Jacek Korabita Kowalski Polityka Obserwuj notkę 14

 

 

Stałem sobie przed chwilą w jednym ze znanych jezuickich kościołów pod figurą Wiary strącającej Herezję i rozmyślałem o casusie ojca Mądela.

Casus i prosty, i skomplikowany, i smutny zarazem. Jest syndromem swoistej epidemii pośród kapłanów "pewnej opcji": reagują oni na wydarzenia bieżące wspominaniem domniemanych krzywd, wyrządzonych im niegdyś przez przedstawicieli kleru. Krzywd z reguły - niesprawdzalnych, ale bardzo nośnych medialnie.

Prawdę mówiąc, nie dziwię się wiele o. Mądelowi, że na "atak gazetą" zareagował agresywnie -
ruchem ręki. Nie pochwalam takiej reakcji, ale podobnie nie pochwalam "ataku gazetą", natomiast doskonale ROZUMIEM, że ZARÓWNO współbrata o. Mądela, jak i SAMEGO  o. Mądela MOGŁO ponieść SŁUSZNE bądź NIESŁUSZNE  (niewłaściwe skreślić) uczucie zgorszenia, irytacji, żalu, wściekłości.  Ono nie powinnno w żadnym wypadku przeważyć - jednak czowiek jest grzeszny i nikt z nas od tej grzeszności NIGDY nie jest wystarczająco zabezpieczony. 

Ale bulwersujące jest przede wszystkim to, że o. Mądel postanowił opowiedzieć o całym zajściu w mediach i uczynił to w sposób, który uczynił. Nie powinien ani pisać o zajściu, ani o niegdysiejszym (a zatem mocno domniemanym) molestowaniu. Nie wiem, czy napisał prawdę, czy nie, nie chcę o tym wyrokować. Natomiast powtarzam: sądzę, że sposób w jaki to uczynił, dyskwalifikuje. Czyniąc jego słowa & czyny tym mniej wiarygodnie. 

A diabłu - w to graj. I gdzież ta triumfująca Wiara?

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (14)

Inne tematy w dziale Polityka