Dziennikarz „Tygodnika Powszechnego” (że nazwiska nie wspomnę) odpowiada polskim biskupom na zredagowany przez nich list pasterski dotyczący m.in. „ideologii gender”. Ciekawe, kto dał mu mandat do skonstruowania takiej odpowiedzi. Nie pisze jej bowiem wyłącznie w swoim imieniu. Owszem, zaczyna w pierwszej osobie liczby pojedynczej, ale wkrótce przechodzi na pierwszą osobę liczby mnogiej. Poczuwa się zatem do pisania nie tylko za siebie, nawet chyba nie tylko za środowisko TP i jego czytelników, lecz bodajże za wiernych polskiego Kościoła w ogóle. I w imieniu tych jakichś „nas” wzywa polskich księży do nieposłuszeństwa wobec biskupów – apeluje, aby nie odczytywali wiernym listu episkopatu, tyczącego się „ideologii gender”. Deklaruje, że – jak rozumiem, co do listów & działalności polskiego episkopatu – „powoli mamy już tego dość”.
Jest to jawne wypowiedzenie posłuszeństwa pasterzom Kościoła. Gorzej, jest to wezwanie do rozłamu. Owszem, „Tygodnik Powszechny” nie mógł nas niczym zaskoczyć; od dawna nie pytaliśmy „czy”, lecz „kiedy” takie wezwanie z jego stron padnie. Ten moment zdaje się już nadszedł. Episkopat, który celnie zareagował swoim listem na realne zagrożenie, został zaatakowany jak nigdy dotąd otwarcie i perfidnie (nie licząc czasów PRL, wtedy bywało gorzej). Cóż, uderz w stół... a Gazwybor ci odpowie. Jakoż odpowiada i pięknie list rzeczonego dziennikarza reklamuje. Daje wiadomość o nim na swojej Stronie Głównej, w nagłówku, czyniąc zeń walnego niusa. I już w bawełnę nie owija, to znaczy, od razu przechodzi do„meritum”, tytułującnotkę tak: <<Bloger i dziennikarz "TP" odpowiada biskupom: Proponujemy księżom, by nie czytali waszego listu>>.
Czas na naszą reakcję. Biskupi potrzebują wsparcia wiernych. To wsparcie musi być czytelne i powszechne.
- - - - - - - - -
Schizmatycki list na stronie TygPowsz, TUTAJ.
Relacja dotycząca tegoż listu w GazWyborze, TUTAJ.


Komentarze
Pokaż komentarze (18)