Jacek Korabita Kowalski Jacek Korabita Kowalski
561
BLOG

GAZ.WYBOR., UKRAINA, PUTIN, TEORIE SPISKOWE, GAZ.WYBOR.

Jacek Korabita Kowalski Jacek Korabita Kowalski Polityka Obserwuj notkę 1


Sytuacja na Ukrainie pozwala przyjrzeć się niektórym technikom dziennikarskiej manipulacji. Nie tylko rosyjskiej. Także tej np. gazwyborowej.

W dobie, w której Władimir Władimirowicz kłamie i głosi co chce, zarazem czyniąc co innego niż głosi i to samo co głosi, czyli organizując działania jawne i niejawne przy pomocy prowokacji, dezinformacji etc. itp. - sformułowanie „teoria spiskowa” zaczyna być, jak się zdaje, kompletnie pozbawione sensu. Nie trzeba bowiem odwoływać się do teorii, aby dostrzec praktykę i to powszechną. Na Majdanie, na Kremlu, na Krymie, w siedzibie Janukowycza, wszędzie. Zakulisowe i otwarte działania & wypowiedzi polityków, operacje służb - zmyłki oficjalne i nieoficjalne - to wszystko jest właśnie rzeczywistość w znacznej części „spiskowa”.

Tworzona zresztą przez obie strony konfliktu. I nic dziwnego. Wojnę propagandową powinna prowadzić każda szanująca się armia i każde państwo. Nie na darmo w strukturach AK funkcjonowało Biuro Informacji i Propagandy, które zadbało m.in. o to, aby fatalne, a bardzo wcześnie docierające do struktur podziemnych  wiadomości o „sprzedaniu” nas przez Aliantów Stalinowi nie wyciekły do społeczeństwa poprzez podziemną prasę... bo jeszcze liczono na cud, a poza tym - nie bardzo wiedziano, co z tą fatalną wiadomością zrobić, jak ją skomentować i co dalej?

Tak więc można by rzec, że na naszych oczach wszystkie niedowiarki powinny się po prostu przekonać, iż oskarżanie kogokolwiek o tworzenie „teorii spiskowej” nie ma sensu, bo tego rodzaju „spiski” to po prostu rzeczywistość, która panuje po obu stronach konfliktu i w różnych celach. 

Mowmy zatem o rzeczywistości, ale biorac wszystkie informacje w jakiś nawias; żyjemy wszak w matriksie. Żyją w nim zarówno obywatele Rosji, poddani skutecznym działaniom Putinowskiej propagandy, jak i obywatele Zachodu, wyznający różne złudne wierzenia np. tyczące się „europeizacji” Putina i Rosji, a fundowane im przez matrix rodzimy, który tylko niekiedy dopuszcza do głosu rzeczywistość. Zwłaszcza w epoce konfliktów propaganda tego rodzaju jest, była i będzie wszechobecna. A z propagandą łączą się teorie, pardon, raczej praktyki spiskowe.

Czy ma w tym momencie sens używanie terminu „teoria spiskowa” w znaczeniu jednoznacznie negatywnym? Jak się okazuje, ma. GazWybor nie może przecież dopuścić, aby - na przykład - jej czytelnicy popadli w złudne wrażenie, iż Putin zorganizował zamach smoleński. GazWybor nadal będzie zatem utrzymywała w mocy negatywny wydzwiek terminu „teoria spiskową”, by odnosił się wciąż jednoznacznie do „wrogiej propagandy” - zarazem zaś snując wobec Putina supozycje, których inaczej jak „teoria spiskowa” określić nie sposób, bo przecie póki nie poznamy dokładnie mechanizmów putinowskich prowokacji, to także i ich rozpoznanie musi pozostać „teoretyczne”. 

Tak więc gloszac własne teorie spiskowe, 
GazWybor dopuszcza zarazem zajawkę: <<Zwolennicy teorii spiskowych: Za filmem „Jestem Ukrainką” stoi amerykańska propaganda>>. Czytamy w niej opowieść o tym, że pewien Amerykanin tworzący <<teorie spiskowe>> ukuł tezę, iż film z Ukrainką w roli głównej był „propagandowy” i zaprogramowany przez USA, a powstał z udziałem aktorki. A przecież  owa Ukrainka, dowodzi GazWybor,  jest Ukrainką z krwi i kości, jako ze dotarł do niej dziennikarz TVN.
 
Nie mam zaufania do TVN, więc tego dowodu nie uważam za nazbyt przekonujący. Ale niech. Tylko że choćby prawdą był zarzut, iż w filmie występowała aktorka - to cóż to za zarzut, skoro film przekazuje prawdziwe, wedle naszej wiedzy, oblicze konfliktu, jaki ma miejsce na Ukrainie? A z kolei choćby wszystko to, co film „Jestem Ukrainką” zaprezentował było prawdą w stosunku 1:1, to i tak nie można by odmówić mu znaczącej propagandowej funkcji. Pozytywnej rzecz jasna.

Ale dziennikarz GW działa, jak widzimy, na uwięzi sformułowań, do których przywykł. Bo przecież bedzie musiał powrócić do nich, jeśli Putina znowu każą mu przedstawiać pozytywnie, a sformułowanie „teoria spiskowa” znów będzie można aplikować tym, którzy podejrzewają Putina o niecne czyny. 

Obym się, na co mam nadzieję,  mylił.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka