| Meble Kowalskich to moje rodzeństwo – ich twórcami byli moi rodzice Bogusława i Czesław; stąd temat i przedbramie publikacji & wystawy – zapraszam na czwartek 29 maja br. do galerii ForForm przy ul. Paderewskiego w Poznaniu, z okazji dni dizajnu | z tej okazji powstała strona www Mebli Kowalskich | i Fanpage Mebli Kowalskich | Poprzednie segmentowe odcinki tegoż bloga – zobacz TU.
Jak wszystko w PRLu, tak i Meble Kowalskioch zostały zrealizowane ułomnie. Między innymi - nie wszystkie ich elementy, które miały pojawić się w sklepach, w ogóle się w tych sklepach pojawiły, a inne - pojawiły się jedynie przelotnie, niczym meteor.
Tu przykład.
Konkurs, do którego stanęli Kowalscy wymagał zaproponowania urządzenia pokoju rodziców – i pokoju dziecięcego. Cytuję prasę:
Kowalscy zaprojektowali swój zestaw w kilku kolorach: kuchnia biała, pokój dziecięcy w żywych barwach.
Zachwycano się tymi barwami. Zachwycano pomysłem, wedle którego po podniesieniu dziecięcego, składanego łóżeczka ukazywała się prawdziwa tablica do rysowania. Teraz to już nie robi wrażenia, wtedy – robiło.
Niestety, jak zapisał pewien dziennikarz, wkrótce
za podszeptem handlu zahamowano produkcję elementów pokoju dziecięcego.
Oczywiście ówczesną prasę ( i jej„podszepty”) trzeba czytać między wierszami. Meble dziecięce – okazały się niepotrzebnym kłopotem dla producentów. Mimo to niektórzy moi znajomi wspominają, że za młodu spali na wysuwanym dziecięcym tapczaniku z kompletu „Kowalskich”. Rzadka to musiała być zdobycz. Kto ją miał na składzie? Czy w komplecie mebelków faktycznie znalazła się widoczna tutaj tablica? Rad bym wiedzieć… na razie nie wiem.


Komentarze
Pokaż komentarze