Noc z 8 na 9 maja 1945, Moskwa, więzienie na Łubiance.
Mój Dziadek Stanisław Michałowski, jeden z „16”, był tej nocy przesłuchiwany.
Nagle w całym gmachu rozdzwoniły się alarmowe dzwonki. Przesłuchujący oficer wypadł na korytarz. Po chwili wrócił.
„No Michałowski, co powiecie? Co się stało?” – „Pewnie wojna się skończyła?” –„Zgadliście”.
Nalał sobie i Dziadkowiwódki. Koniec przesłuchania. Zaczęła się pogawędka o tym, jak to może teraz„nam i wam ”lepiej będzie.
***
Taka to metafora sowieckiego„wyzwolenia”. Znam ją z opowieści Dziadka. Zapisałem ją tu mniej więcej tak, jak zapamiętałem.
Nadzieję na to, że będzie lepiej, o ile sobie przypominam, wypowiedział sam Dziadek, dopuszczony przez przesłuchującego do głosu.
Nadto Dziadek opowiadając mi tę historię specjalnie zaznaczał, iż rzecz działa się nie 9 maja, ale jeszcze 8. W oficjalnej propagandzie akcentowano inną datę.
- - - - - - - - - - - - - - - - -
Opowieść o Stanisławie Michałowskim, jednym z "16", stanowić będzie część przygotowywanej książki, poświęconej Meblom Kowalskich – i zarazem rodzinom twórców tychże Mebli, Bogusławy Michałowskiej-Kowalskiej i Czesława Kowalskiego; – zapraszam na czwartek 29 maja br. do galerii ForForm przy ul. Paderewskiego w Poznaniu, z okazji dni dizajnu, na razie na wystawę poświęconą [- - -] | z tej okazji powstała strona www Mebli Kowalskich | i Fanpage Mebli Kowalskich | Poprzednie segmentowe odcinki tegoż bloga – zobacz TU.


Komentarze
Pokaż komentarze