22 obserwujących
1067 notek
433k odsłony
  36   0

Zatoka Intymnego Przymierza - Część XI

Zygmunt Jan  Prusiński
Zygmunt Jan Prusiński

ZATOKA INTYMNEGO PRZYMIERZA - część jedenasta

Dział: Kultura Temat: Literatura



Zygmunt Jan Prusiński



W OBRAZIE JEDNEJ CIEMNOŚCI

Motto: "Boję się, że gdy zamknę oczy,
to zapomnę". - autor anonimowy



Poza granicą światła spotykam cię.

Ocieramy się anonimowo, ty i ja,
kobieta i mężczyzna - i nasz czas.

Nie zapisujemy na pamięć tych dotknięć;
czujemy je i drgamy jak młode listki,
ciekawe rytmu i frazy ułożonej.

Układam cię w gąszczu ciemnej zieleni -
jałowce za miastem nie protestują.

Rozkładam cię w kształtach melodyki wiersza,
nie opuszczam żadnego fragmentu na twym ciele.

Piszę wiersz z emocją błyskawicy - motyle
ukryły się pod liśćmi lub w korze.

Serwuję i ja zaklęcia jako kochanek -
całuję, pieszczę i kocham anonimową kobietę,
która też anonimowo napisała w parku te słowa:
- "Boję się, że gdy zamknę oczy, to zapomnę"...

Anonimowa niewiasto ciemności,
nie zapomnij com ci mówił do ucha
sto lat temu na Wzgórzach Niepokoju...


13.06.2010 - Ustka
Niedziela 12:44



BRZOSKWINIOWA DZIEWCZYNO

Gabrieli Sieradzkiej



- Czy możesz być moją Boginią?
W śnie poety brzmi muzyka Barry White,
o miłości z Brzoskwiniową Dziewczyną!

- Nie opuszczaj mnie w mej samotności.
Czuć się bezpieczny nie tylko na drodze,
ale i w sypialni i na werandzie.

Pobiegnę z tobą Gabrielo po chabry,
będzie do koloru twojej sukienki. -
Tyle masz w niej kobiecości...

Ciało twoje śpiewa - dla mnie!


13.06.2010 - Ustka
Niedziela 11:33



JEST NOC W DOLINIE ZIELENI


Motto: "Jest noc, aż trudno
złapać oddech, tak gorąco."
- Erika Getz -



- Kałuże na chodniku są dla ptaków.
- Nocne lampy są dla przechodniów.
Dla nas noc jest pożądaniem wędrówek.

Posil się moją miłością Eriko.
Zejdziemy z gór do Doliny Zieleni -
tam dojrzewają brzoskwinie dla ciebie.

Nie skalecz bosych nóg - idź za mną,
czynię ścieżkę pośród wystających kamieni.
Jestem pewny że noc jest nas ciekawa.

Oderwiemy się od niskiej chmury - patrz
migoce w dolinie światełka; może ktoś
czeka na ganku by ugościć ciastem i winem.

Noc zakochanych przed nami - akacje szeleszczą,
ktoś wróży w chacie z kart, ktoś się oddala
z depeszą dla dziewczyny oczekującej wieści.

A my zejdziemy w tę noc do doliny zapomnianej,
rozbudzimy namiętność pod samotnym kasztanem.
Wskrzesisz we mnie wiarę kobiecego daru.

Ta noc Eriko zostanie zapisana na kamieniu...



13.06.2010 - Ustka
Niedziela 8:30



ROZTAŃCZ WE MNIE MIŁOŚĆ

- ballada na prowincji -


Paulinie Ratajczak



Roztańcz we mnie miłość,
niech będzie szaleńcza
jak wicher - subtelna
w połysku kolorów odcieni.

Roztańcz we mnie miłość,
ugaszę żar - pozbieram to
co w tobie najlepsze -
rozkocham poczekalnie...

Roztańcz we mnie miłość,
niech po nas zostanie szept
na białej kartce papieru -
wiersz Erotyk na szlaku zostanie.

Roztańcz we mnie...



13.06.2010 - Ustka
Niedziela 7:35



GWIAZDA MOICH NOCY

Sonii Kubicy



Tylko w nocy będę przychodził -
gwiazda w nocy jest widoczna.

Rozpieszczę nawierzchnię ciała
- jestem cierpliwy w Poezji.

Zaskocz Sonia swoim kunsztem;
jesteś gwiazdą w muzycznej toni.

Uszanuję kolory wewnętrzne -
o miłości porozmawiamy.

Nietoperze i trzmiele niespokojne,
wyostrzam apetyt względem ciała.

Erotyzm jak pajęczyna ukryta -
nie skąpi walorów ze swej strony.


11.06.2010 - Ustka
Piątek 18:48



DOTYKAM W TOBIE INNE ODCIENIE

Annie Zielińskiej



Łódeczki z kory płyną po stawie.
Bajki się układają jak lilie i kaczeńce,
swoboda latających ważek i tańczące karasie
biją ogonami o taflę wody.

Moja wola zdobywania kruszcu w kobiecie
jest żywa, podnosi się temperatura,
iskrzy melodia w twoich oczach -
starannie układam ciało na łóżku.

Jest przymierze pomiędzy światłem i cieniem.
Baloniki sąsiad puszcza z balkonu -
gdzieś dalej słyszę kłótnie małżeńskie,
a ja buduję w tobie zupełnie inny świat.

Anno z tajemniczego snu!
Jeszcze nie skończyłem ułożyć w tobie
wiersza, pomiędzy udami w głębinach fal!
Zaczekaj jedną chwilę... Nadchodzi Zbawienie!!!


10.06.2010 - Ustka
Czwartek 00:08



JESTEŚ ŚLICZNA JAK TĘCZA

Marysi Klepacz


- Skąd ten urok osobisty?

Nie mogę przez ciebie przeskoczyć kałuży;
rozwidniasz mi i tak dzień jasny -
jestem niespokojnym mężczyzną...

Gdybyś raz chciała powędrować za gwiazdami,
służebnie oddać się moim kolorom;
Zwiastunko Miłości nie tylko w śnie!

Dla ciebie posprzątam las - potopy zamienię
w łąki dla aniołów którzy spóźnieni wracają,
jak wędrowne ptaki.

Nie szczędź mi tego daru słodka kobieto.
Nauczyłem się cierpieć bez miłości
w podwalinach walki na frontach.

Może ty Maryjo jesteś prawdziwa - ten film
co dopiero się zaczął od końca. -
Uczyń z siebie niewolnicę ciała oddania.

Na tę jedną gwiazdę czekam!


9.06.2010 - Ustka
Środa 9:26



Wiersze z książki "Zatoka Intymnego Przymierza"



_______________________________________________________


Muzyczne Biodra Andaluzji


Muzyczne Biodra Andaluzji to kolejna, po Madryckich Ścieżkach Poezji,
część mojego poetyckiego dialogu z Zygmuntem Janem Prusińskim.

To jest rozmowa wierszami, które narodziły się i żyją razem.
To oddech poetyckiej rozmowy między kobietą a mężczyzną.

Poniżej kilka naszych wierszy...


 Zygmunt Jan Prusiński

MOKRY AKSAMIT TWOICH OCZU

Motto:
pocieszasz mnie i piórem zakreślasz
ślady do miejsc ukochanych...
(Mar Canela)  


Jeśli w wierszu tym czy innym
pozbywam się szorstkich stron,
a szukam powracającego ptaka
i twoich ud do pocałunków z rana,
to niech nikt nam nie przeszkadza.

Czy trudno miłość ułożyć w wierszu
jak i sukienki założyć dla mnie,
w ten dzień zwycięstwa w poezji
wciąż szukającej uśmiechu i dotyku,
kiedy to piszę o Księżniczce z Malagi?

Nie baczmy Mar że dziś pochmurno
wystarczą nam ręce by pieścić drzewa,
a w naszej intymnej krainie spokój
przyodziewa i sznur czerwonych korali,
upiększa każdy wiersz idący drogą.

Zdobywam tę przestrzeń bez skrzydeł -
rozpalony w rozpalonej afirmacji...


Mar Canela

Motto:
Jeśli szukam powracającego ptaka
i twoich ud do pocałunków z rana,
to niech nikt nam nie przeszkadza.
(Zygmunt Jan Prusiński)


dzieckiem będąc, na wiosnę
zbierałam kwiatki najmniejsze
miniaturowe lśniące skrzydełka
trawki, groszki, pyłki –
układałam mozaiki
pod szkłem stłuczonej butelki
zakopywałam pod ziemią

dziś jak dawniej
wypatruję pierwszej jaskółki
jest coś magicznego
w oddechu powracających ptaków...
klękam na piasku i piórem łabędzim
maluję muszle, smaki, zapachy
wiatr niesie skądś dźwięki gitary

ty z drugiej strony morza
też szukasz powracających ptaków
po omacku chwytasz barwy
mojego istnienia
zapisujesz niczym kronikarz
każdy skrawek mojego ciała
przerywasz na chwilę
by wpleść pocałunki -

właśnie zaczyna się przypływ

niech nikt nam nie przeszkadza....


______________________________



Zygmunt Jan Prusiński

JEŚLI NAWET NIE DOPOWIESZ...


Jeśli nawet nie dopowiesz o bólu wobec życia,
pozostaje ci Liryka, blues i moje usta.

Przy szklance z winem, pozdrowię bezimiennych
- jest tyle zamkniętych stron książek.

Biblioteki czekają na czytelników,
kościoły mają swe dzwony więc dzwonią...

Mnie budzą kawki o świcie bym pisał wiersze;
to tylko ma sens w moim kwadracie...

Myśli, myśli, myśli - te wierne myśli,
i miłość do kobiety nieznanej.

Kochaj mnie Mar chociaż w wierszu!




Mar Canela

Motto:
Pozostaje ci liryka, blues i moje usta.
Myśli, myśli, myśli – te wierne myśli
i miłość do kobiety nieznanej.
(Zygmunt Jan Prusiński)


zawsze chciałam być starsza
teraz jestem
już wiem czego nie chcę i czuję
dokąd warto biec
odróżniam dotyk pełnych słów
od dźwięku pustych obietnic
znam cenę wyróżnienia

wino spokojniej uderza do głowy
ale mocniej
fale płyną wolniej, docierają głębiej
jeszcze wciąż pozwalam
na ujęcia z bliska -
by potem dojrzeć wszystko
patrząc z oddalenia

gdy jest osiem guzików
na ogół rozpinam trzy
na czworo drzwi
lekko uchylę ci jedne
nie powiem nie, nie powiem tak
wiem, nie wiem, potem, tu i tam
kiedyś, być może, zresztą ...

z resztą będziesz musiał
poradzić sobie sam


______________________________


Zygmunt Jan Prusiński

PACIERZE SĄ W TOBIE, PRAGNIENIA TYM BARDZIEJ...

Motto:
w dłoniach mnie trzymasz
jak ptaka
serce mocno bije
(Mar Canela)


Pisałem ci o siedemnastu łabędziach,
zeszły one z obrazka nieba
obok mojej samotności.
Tylko wiersze wiernością pachną,
w nich słoneczniki w ogrodach
i pnie w lasach.
Ale wszędzie gdzie spojrzę
idziesz do mnie w sukienkach,
wiesz co dla mnie znaczy sukienka?

Wiek mój dojrzały -
mam tyle za sobą stron książek
w bibliotekach,
czytam o kobiecie w Maladze
jak wyrasta dla mnie kwiatem,
nie tylko wiosną...

Moja Mar w kolorowych lustrach,
stań w nich nago -
obejmę cię skrzydłami
białego ptaka!



Mar Canela

Motto:
Pisałem ci o siedemnastu łabędziach.
Obok mojej samotności
wiek mój dojrzały.
Tylko wiersze wiernością pachną...
(Zygmunt Jan Prusiński)


bywa taka samotność
której nie uniosą łabędzie

cięższa niż książki
we wszystkich bibliotekach świata

lustra zamienia
w krzywe zwierciadła

pnie w lesie zieją pustką
ogrody wysychają

a wyblakłe słoneczniki
nie rozpoznają van Gogha

lata nawinięte na szpulę czasu
dojrzałe jak kiście winogron

preludium jesiennego wina
które lepiej smakuje we dwoje

czas na magię, zamknij oczy
dotknę cię piórem łabędzia

wtedy lekko odlecisz
w moje ciepłe serce


______________________________







Zobacz galerię zdjęć:

Zygmunt Jan  Prusiński
Zygmunt Jan  Prusiński Zygmunt Jan  Prusiński Zygmunt Jan  Prusiński Zygmunt Jan  Prusiński Zygmunt Jan  Prusiński Muza Poetycka Margot Bene Avinion +2 zdjęcia +3 zdjęcia
Lubię to! Skomentuj Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale