METAFORY ZE SNU - część dwudziesta
Dział: Kultura Temat: Literatura
Aforyzmy Zygmunta Jana Prusińskiego
* * *
Emigrancie z lotu ptaka,
czemu spadłeś na bruk w Nowym Jorku?
Tego odruchu nie mogę ci wybaczyć...
* * *
Zwykłe zaklęcia z liści...,
dziecko się skrada,
by upiększyć nimi swój zeszyt do polskiego.
* * *
Ten miękki piasek pod stopami
i sosnowe modlitwy pochylone nad starcem,
który na Powiślu myśli swe puszcza na Wisłę.
* * *
Zadbałeś jednak o uczucia
nazwać w swoich wierszach po imieniu,
czym jest Polska i Warszawa dla ciebie.
* * *
Swoim lotem zapomniałeś zabrać pióro;
nie było ciężkie, pióro poety nie jest ciężkie,
ciężkie są słowa.
* * *
Wiem Janie Lechoniu,
że kochałeś Polskę prawdziwie.
Po tobie zostało złamane pióro poety.
* * *
W nagrodę zamówię zieloną dorożkę -
poeta Gałczyński nas podwiezie...
* * *
I jest w tym urocza różowa bajka
wtulasz się z akacjowym uśmiechem,
kokietujesz jak sarenka w zaroślach
a ja jelonek ze szczęścia skaczę...
* * *
To rzeka bezpieczna w nas płynie
kochamy się co kilka kilometrów,
brzegami słów całujesz moje usta
jakbyś chciała nadrobić czas.
* * *
Skąd u mnie tyle wiary - kos a może
to czyżyk obserwuje nasze ręce,
one są razem jakby związane
przez nich płynie niebieska miłość.
* * *
Ale jutro będę witał na peronie
z sakramentem poezji wcielony
byś służyła mi w takt ballady drzew
i rozkwitających krzewów w ogrodach.
* * *
Wobec rannych chmur i wiatru
pójdziemy na te piaskowe wzgórza,
rozliczymy kolory dzisiaj zauważone
taki wewnętrzny remanent z przyrodą.
* * *
Przed nami maj i motyle
będę malował tę krainę wierszem
wtuleni jak księżyc nocą
rozpoznawalni w nutach pieśni.
* * *
Otrzymałem nagrodę w konkursie -
pierwszy raz w twoim mieście w "Akancie"
to ważny szczegół dla poety z północy
dlatego wczoraj trochę popiłem...
* * *
Ale jutro będę witał na peronie
z sakramentem poezji wcielony
byś służyła mi w takt ballady drzew
i rozkwitających krzewów w ogrodach.
* * *
Ostatni dzień kwietnia
więc i wiersz piszę na pożegnanie
i jak zawsze czynię starania o miłość
jakiś taki głodny jak ciebie nie ma.
* * *
Maj nie jest zwykłym miesiącem
wystarczy wyciągnąć rękę
pogłaskać Wojownika a zaraz
czuły nakarmi twe ciało.
* * *
Wszak życie każdemu daje szansę
przeżyć miłość jak z tobą dzisiaj ja
uczyniłem fizyczną modlitwę nad ranem.
* * *
Tuż obok ślimak różowy
odpoczywa na liściu
nie budźmy go ze snu.
* * *
Wciąż otwarta dla mnie sercem
o niestygnącej w cieniu podkowy
z dziejów walk polskiej kawalerii.
* * *
Jestem właścicielem
tej ostatniej łąki za lasem
niedługo zaproszę cię byś nago
jak motyl zaczepiła moje oczy.
* * *
Jeśli są wiatry idź tam
a spotkasz mnie uśmiechniętego w kapeluszu
z czerwonym winem - usiądziemy na leśnym pniu.
____________________________________________________________



Komentarze
Pokaż komentarze