SEN MIŁOŚCI - część czwarta
Dział: Kultura Temat: Literatura
Zygmunt Jan Prusiński
TRAWĄ, DRZEWAMI, MNĄ ROZTAŃCZ SIĘ CIAŁEM
Annie K-B
Napiszesz do mnie list wierszem.
Na nim będzie odbicie twego serca!
Anno tysiąca jezior... Anno nie spadaj
z żadnego konia - powolutku będę
cię woził w kwiecistych krajobrazach.
Równam te bodźce by nakarmić ptaki,
wobec niej mam też nowe słowa -
Poezja się rodzi w ciele kobiety.
Przede mną intymna kraina Anny.
Ścielę słów na raz kilka, kilkanaście...,
bez nich bym wysechł jak osty jesienią,
sznuruję po niebie wybrane myśli.
W oglądaniu jestem przykryty jałmużną.
RÓŻOWY EROTYK
Julicie Biernackiej
- Cóż za różowy Erotyk w nas płynie,
oby nigdy nie zmienił koloru - nigdy!
Na dodatek w tym różowym filmie,
zasadzę wkoło ciebie różowe róże.
W różowej scenerii masz różowe ciało.
Różowa Julito, pozwól poecie
kochać cię na różowo.
Zamaluję ręce na różowo
i swoją Laleczkę zamaluję też.
Sceneria jak do filmu -
ściany różowe i ty w różu.
Czy sam kolor Róż nie pogniewa się,
ja cię już na różowo rozbieram z różu.
W TYM OGRODZIE NIE OSTUDZISZ MNIE
Motto: "Przysiądę z aniołami na zielonej łące
w białym obłoku, w niebieskiej sukience"
- Anee Sikorska Gajos -
Przy wieczerzy ogniska rozmawiają.
Wtulimy się z akcentami dobrego tonu,
by świt w ogrodzie powiedział nam, "dzień dobry".
Czy widzisz jak trawa się cieszy?
Chodź Anee, ominiemy śliskie zakręty -
ucałuję wszystko co masz - szczególnie piersi.
Pod morwą wyznam ci dokładnie, drzewo pocieszysz.
Wiersz - Erotyk sam się będzie pisał,
jutro opublikujemy go w Kolczastym Lesie.
Uwielbiam kobietę w sukience...
To niczym dla mnie poety radość niebios.
Wtulam się w twoje ciało, głaszczę po plecach.
Rozbijam cząsteczki poukładane w tobie,
rzeka płynie po tamtej stronie odwilży...
MIŁOSNE PRZESŁANIE TOBIE
Elżbiecie Dębickiej
Będziemy wirem rzecznym w totalnym erotyzmie
składania ciał modlitw - ciał kwitnącej miłości!
- Będziemy karuzelą...
Elżbieto pogodna w soczystej oprawie -
całuję twoje nogi na kilka pokuszeń w czwartek.
Czyżbyśmy się tak w sobie zamknęli,
kupując żelazne kłódki z dużymi kluczami?
Czas rysuje z wiatrem rysunki na niebie.
- Kochania jest tak mało jak na lekarstwo!
Nie musisz odpowiadać.
- Czy można spotkać czystą kobietę,
w której instynkt darem jest dla niego?
Nie jest niewolnikiem materialnych stron;
dla niego kobieta jest ołtarzem natury.
Poeta prosi o miłość.
Nie jest z kamienia choć życie kamienne w nim.
Listonosz nie przyniesie do domu.
Moje przesłanie piszę w osamotnionych wierszach -
przyjmij je - są takie niewinne...
MOJA CHWILA SMUTNA
Gabrieli Sieradzkiej
Chociaż ty wrastaj we mnie,
w chwilach kochania obejmij mnie.
Sąsiadka Kazia Rostkowska odeszła,
jak kropla rosy z kwiatu mlecza. -
Powklejałem twoją bliskość,
bym nie czuł się osamotnionym
w tym żywym świecie.
Tu śmierć - tu życie - tu miłość!
Chciałbym ci pisać o miłości -
nie umiem się odnaleźć w takich chwilach.
Układam elegię dla kobiety...
I od tamtej pory tragedia niszczyła jej zdrowie.
Miała jedynaka syna Andrzeja,
trzy lata temu zginął na morzu
w pobliżu portu w Anglii.
Smutno mi Gabrielo.
Dwie godziny temu zmarła moja sąsiadka;
poczciwa to była kobieta i nieszczęśliwa.
TWÓJ BRYLANT W MOICH RĘKACH
Ewelinie Domżalskiej
Motto: "Całowali się bezwstydnie,
siedząc na krawężniku ruchliwej ulicy.
Widzieli ich wszyscy,
Oni tylko siebie". - autor anonimowy
A jeśli minie noc za moją chatą i ogrodem,
zaczekaj na mnie przy wiatraku w Parysowie.
Tam zostawiłem kilka kadr z dzieciństwa. -
Ewelino z gęstej jabłoni i innych sióstr,
nie szukaj więcej niż moich uczuć.
Odgarniam mgłę z okna, i silę się ujrzeć
żartobliwego księżyca z wiolonczelą.
- Dojrzewasz w moich rękach.
Staram się nie budzić twego cienia,
na ścianie jest on większy ode mnie.
MALUTKIE OKIENKO W PRÓŻNI
Kai Kaczmarek
W tym wierszu nawet wiatr jest inteligentny...
Jedynie wiatr nas oszczędza
w trakcie ludzkiego kochania.
Akurat jesteś brzozą,
ja piaskiem wokół ciebie.
Wiesz Kaja jak jest cicho,
piszę wiersz o miłości -
prawie zgęstniały w pragnieniach,
obcałowywania kontur
kobiecej aspiracji w moim nagim filmie.
W takiej drobnej obsadzie,
twoje nogi w czarnych pantoflach
tęsknią za tańcem,
w obrachunku z ciałem
rzetelnie pojmuję skały w górach
i morze tak blisko mojego domu.
Ścieżyną idę.
Palę nerwowo papierosa - właściwie skręta,
zamyślam się z dymem,
zresztą puszczam kółeczka,
figlarne -
podobne jak z kadr niedokończonej fabuły.
Wiersze z książki "Sen miłości"



Komentarze
Pokaż komentarze