23 obserwujących
1144 notki
437k odsłon
  37   0

Romans Polski - Część V

Zygmunt Jan Prusiński
Zygmunt Jan Prusiński

ROMANS POLSKI - część piąta

Dział: Kultura Temat: Literatura



Zygmunt Jan Prusiński


W ogrodach jest późno na zachwyt


Tudzież moje istnienie, w kartach nic nie ma,
czarne kolory jak chmury przed burzą, zlewa się
ołowiana apokalipsa w literaturze i na obrazach.

Migotliwie rozpoczynam podróż, w poezji jest
taki pociąg bez maszynisty i konduktora, rozkwita
pamięć po odeszłych i odchodzących; wczoraj
pofrunął Marek Grechuta – śpiewnie do nieba.

Jesienne podróże są ciche, wkoło zasypiają tangary,
robi się ciaśniej na przyczółku, ziewa puszysty
orszak ku sukcesom, polityka wdziera się nawet
do sypialni, posypana pudrem czas wstyd zakrywa,
a my tacy niedołężni i z nadwagą, do snu wracamy.

Kolebka Twojej Polski była zupełnie inna, nie ma
dziś podobnego Norwida – są tylko pokraczne słowa.

10 października 2006 – Ustka



Ziemia ludzkich spraw z korzeni...


Sznuruję ciekawość, schylam się do ziemi,
dotykam to ciepło życia, jest w nim zamęt...
Rozpamiętuję dziecinny hałas, podlotka zaloty,
ojciec w oknie liczył moje podwórkowe grzeszki.

Nie wiem czy wróciłem o czasie, zegar na piasku
skrzywił cień oddalającego słońca, było późno.
Matka przy kuchni smażyła placki, na patelni
olej się skarżył, a w głośniku sekretarz partii.

To zapożyczona epoka szara i śmieszna, lud
powstał z korzeni, z ogrodów ukrytych Szatana!
I tak pamiętam Cyprianie te moje zacne ciała,
to zalesie pagórków, krzaki i wojny na piasku.

5 października 2006 – Ustka



Podróżowałeś wierszami

Pamięci Tadeusza Różewicza


Jeśli wspiąłeś się na szczyt
to co szczególnego widziałeś?

Bóg i tak jest wyżej nad nami
takiej drabiny nie ma na świecie.

Uczyłeś pokolenia w kulturze słowa
by uczniowie pojmowali tę ciszę.

A za tobą karnawał i stroje -
powiedz mi czy kobiety się
w tobie kochały?

Ogrody poezji zostały
czarne jaskółki na pożegnanie
zaznaczyły znak na niebie.


24.4.2014 - Ustka
Czwartek 21:03



Telefon miłości


Zadzwoniła jak lotna jaskółka.
A za nią i słowa – źródlane życie,
bym zrozumiał co to jest kobieta
szczególnie taka jak ona.

W niej są parki – ale z kasztanów.
Wiem że ptaki się w niej kochają,
rozgarniam przestrzeń by ujrzeć
anioła tańczącego na polanach.

- Czy to było gdzieś zapisane w księgach?
Uroczyste otwarcie serc – całowanie nóg,
które myślami biegną do mnie by spocząć
w moim zielonym jestestwie...

Miłosny telefon brzmiał mi w uszach.
Rosłem potęgą dębu i różą w jej ustach,
moja prawdziwa kobieta – szelest
nie tylko potoków i skał.


30.4.2012 - Ustka
Poniedziałek 8:47



Wiersze z książki „Romans Polski”




Zobacz galerię zdjęć:

Margot Bene
Margot Bene Margot Bene Zygmunt Jan Prusiński Zygmunt Jan Prusiński Zygmunt Jan Prusiński Zygmunt Jan Prusiński Zygmunt Jan Prusiński Zygmunt Jan Prusiński +3 zdjęcia +4 zdjęcia
Lubię to! Skomentuj1 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale