23 obserwujących
1144 notki
437k odsłon
  18   0

Romans Polski - Część VI

Zygmunt Jan Prusiński
Zygmunt Jan Prusiński

ROMANS POLSKI - część szósta

Dział: Kultura Temat: Literatura



Zygmunt Jan Prusiński


PAMIĘCI POETY I WSZYSTKICH FLACHACH WYPITYCH


Motto: "zaraz przyniosę flachę"
- Kazimierz Furman -


To rycerska dusza -
to znaczy była
gdzieś skrywana przez samego
nauczyciela - diabła
rozkochanego w nim
że taki był - naturalny w swej osobowości.

Nigdy nie milczał
może jedynie kiedy spał w polu
lub pod wierzbą
a fortepiany mu grały
bezlitośnie w tonacji durowej.

Byłby moim kumplem
zaszlibyśmy chyba i za daleko
pszenica by nam szeptała
a my o niej jak o kobiecie
pisalibyśmy wiersze -
w zapachu kaca nazajutrz...

I jarzyłoby się słońce w nocy
nie ten pijany księżyc -
co tłucze te same strofy o zakochanych
w tawernach pod gołym niebem.

Może by polubił moją Ewę -
poetkę mego życia do końca...

Może by napisał dla niej
najładniejszy erotyk świata.


6.5.2013 - Ustka
Poniedziałek 10:18



13 GRUDNIA 2008 ROK


Niedobitki pamięci, to cień tamtej myśli,
sączymy piasek w rękach -
ręce były szorstkie; to robotnicze ręce,
zahartowane i, waleczne.

Dziś spłaszczone wspomnienia, 27 lat minęło.
Mamy nowe problemy i podobne,
jakby czas został w miejscu -
tylko zmarszczki malujemy na twarzy.

Zawsze jestem po stronie mądrego ludu,
nie tych lewych przebierańców -
a jest ich w Polsce sporo.

To gęgacze, pospolici ujadacze,
przenoszą zapach - Weroniki...



TOWARZYSZE TĘSKNIĄ ZA POCHODAMI


Jest ich wielu, teraz dźwigają kamienie przeszłości,
niby uśmiechają się do ludzi i do motyli – a jednak
wodzi ich siła ważności pospolitego dębu.

Towarzysze tęsknią za pochodami, ech było
na co popatrzeć, te czerwone flagi, te brzózki
pachnące na zielono, te lody z cukru i piwko, te dechy
zrobione do tańca za 2 złote by przytupać obcasami.

Gnoili się do woli, na klapach znaczki i ordery ołowiane,
chodzili jak pawie w godach do samiczek, premia
za premią, tylko dlatego że naród był ich...

Towarzysze tęsknią za pochodami, choć nogi
już nie tak wysoko stawiane, szurają po kurzu
już niewidoczni, balans się zerwał na wietrze,
gdzieś cieniutko wiolonczela za oknem gra.


1 maja 2007 – Ustka



STEPY MONGOLSKIE, MOJA KRAINA MARZEŃ


Według genów, słońca i cienia
powinienem urodzić się na Stepach.
Ominęłyby mnie te łamigłówki życia,
choćby rozumy znalezione na ulicach.

W Polsce można handlować rozumem,
jeśli znajdziesz takie cacko na chodniku.
Nie oglądaj się, bierz rozum do torby
i biegnij szybko na bazar go sprzedać.

Rozum to instrument -
czy w Polsce jest potrzebny?


22.11.2009 – Ustka



Wiersze z książki „Romans Polski”




Zobacz galerię zdjęć:

Zygmunt Jan Prusiński
Zygmunt Jan Prusiński Zygmunt Jan Prusiński Zygmunt Jan Prusiński Zygmunt Jan Prusiński Zygmunt Jan Prusiński Zygmunt Jan Prusiński Zygmunt Jan Prusiński Zygmunt Jan Prusiński +3 zdjęcia +4 zdjęcia
Lubię to! Skomentuj Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale