NIE MA AUTORYTETÓW W LITERATURZE ?
„Ojczyzna ojczyzn. Kraina narodów, które są równymi członkami jednej rodziny ludzkiej. Nie federacja i konfederacja. Kraj istniejący dlatego, że ludzie różnych narodowości i różnych kultur nazywają go swoją ojczyzną, domem, arką przymierza. Jedna z najpiękniejszych, postromantycznych utopii, jaką zrodził wiek XX”– Józef Mackiewicz.
Zygmunt Jan Prusiński
Motto:
Dzisiaj, 22 lutego 2009 roku, napisałem na wyszukiwarce hasło, mój tytuł artykułu który wczoraj napisałem późną nocą: „Józef Mackiewicz – wielki pisarz”, no i dotarłem do (do korytarza Prawdy), a jest nią wyspecjalizowana witryna,
Zaczem rozpocznę temat zapisu na różne sposoby melodyki w prozie, a więc w stylu mojego odbioru świata zabrudzonego w Europie wschodniej i środkowej, tenże rytm intelektualny muszę utrzymać na wysokim poziomie. Język polski jest piękną ozdobą Słowian, z kultury korzenia łacińskich sfer tak zwanych literackich oaz, gdzie chciałoby się pisać li tylko o pięknie – na co już sama literatura pożąda od środka. Żadnych dogmatów. Żadnych wodzirejów. Żadnych zbyt sękatych nieporozumień, a jednak i zdawałoby się że można, tylko historia literatury w tejże części świata jest tak pogmatwaną materią, że oczy dęba stają – jeśli jest takie fizyczne uniesienie.
Na przykład ten opis. Oto Krzysztof Masłoń, w eseju „Mackiewiczowski fundamentalizm” znalazł skądś niesamowitą anegdotę, bo ów czytelnik wiedział doskonale że Józef Mackiewicz był antykomunistą z żelaza. W rozdziale „Zoologiczny antykomunista” pisze tak: „Nieoczekiwanie o wiele bardziej przenikliwym czytelnikiem Józefa Mackiewicza okazał się znany przyjaciel redaktora naczelnego „GW” generał Wojciech Jaruzelski. W roku 1988 spotkali się z nim jako przedstawiciele Polskiego Towarzystwa Historycznego profesorowie Paweł Wieczorkiewicz, Andrzej Zahorski i Andrzej Zakrzewski. Podczas rozmowy padło pytanie, kto – zdaniem generała, (czytaj: szeregowca – Z.J.P.) – jest najwybitniejszym polskim pisarzem historycznym. Jaruzelski bez zastanowienia odpowiedział: „Mackiewicz”. Sekretarz generała, (czytaj: szeregowca – Z.J.P.) chciał tę odpowiedź doprecyzować i zapytał: „Cat”? Na co Jaruzelski: „Nie, Józef. Józef Mackiewicz”.
Czyż niepiękny kołowrotek wystrugany z drzewa ? Komunista z betonu czyta antykomunistę. Ale najpierw jego kumple a potem on sam był do końca cenzorem, żeby książki w komunistycznym PRL nie ukazywały się. Hipokryta z tego szeregowca Jaruzelskiego !
Więc pytam się przy okazji: - Kim jest Nina Karasov Szechter ? – Wrogiem Józefa Mackiewicza !!!
TO DOWÓD, KIM MOŻE BYĆ KOBIETA...
Ninie Karasov-Szechter
Szarlatan prowadzi na smyczy. – Gęsta mgła przed nimi.
- Dlaczego niszczy się pisarzy i poetów, tym bardziej po ich śmierci…?
Wyślij babę a dojdzie i zrujnuje. – Potęga kwitnie,
nie w kraju wiśni czy jabłoni.
Syczy bieda wężem. – Ktoś w ekstazie krzyczy.
- A cóż wam takiego uczynił Józef Mackiewicz ? Skupiamy się na egoizmie.
Czarownice sączą miód z drzewa.
Zastanawiam się nad mgłą która milczy, podobnie milczy kamień w deszczu.
Zygmunt Jan Prusiński
23.02.2009 – Ustka


Komentarze
Pokaż komentarze