
Zygmunt Jan Prusiński
OSTATNIE ŚWIĘTO ZBIGNIEWA WASSERMANNA
Mój Boże, sklejam o Nim Pamięć,
jakże daleką przez całą Polskę.
Muszę przejść przez kałużę,
powspominać o łąkach i śpiewie
z elementarza nauk. -
Myślę dziwnym kolorem smutku,
jakby mnie mrówki obsiadły,
a może i w pokrzywach
o zmierzchu byłem.
Czy w samotności odszedł,
przecież widziałeś Boże
jak go ludzie kochają.
- Jeśli się jest kochanym,
to dlaczego musiał odejść ?
Panie Boże, nie zgadzam się
z taką teorią i praktyką !
Czy cierpienie jest jak drut
kolczasty w ciele człowieka -
jak gwóźdź Jezusa Chrystusa ?
- Dlaczego milczysz ?
Czekam na odpowiedź !
20 Kwietnia 2010 - Ustka

Foto: Maciej Twaróg, zięć Pana Zbigniewa Wassermanna







Komentarze
Pokaż komentarze