Zygmunt Jan Prusiński
List od Elżbiety Gawlas z Kanady !
Wiersza Pani Lusi Ogińskiej nie przeczytałam.
Nie mam czasu, ani siły na poezję.
Troska o Polskę odbiera mi sen.
Sobota 10 kwiecień 2010
Strajk w Stoczni Gdańskiej, przed bramą Stoczni, 1991 r.
_____***_____
Środa 21 kwiecień 2010
Moja prywatna żałoba będzie trwala do końca roku.
Tak długo nie powrócę do “Sierpniowych wspomnień”.
Dzisiaj odbędzie się pogrzeb Ani Walentynowicz.
Smutne, że powtarzała cudze podszepty.
Zginęła również współtowarzyszka, szepcząca do ucha.
Rozegrała się ludzka tragedia, pozostawiająca całe Rodziny na zawsze w głębokim cierpieniu.
Współodczuwam ich ból z całą siłą niedowierzania, bo ciągle nie mogę uwierzyć w to, co się stało.
Trauma, która jako naród musimy przejść.
Niech nie odbiera nam jednak mądrego podejścia do śmierci.
Na płaszczyźnie politycznej zachowajmy nieustanny kompas, kierujący nas ku prawdzie i trosce o Polskę i ludzi.
Politycy ?
Niech szczęzną !
Elżbieta Gawlas
Toronto
http://marucha.v3v.org/viewtopic.php?p=14863#14863
http://marucha.v3v.org/viewforum.php?f=3
http://marucha.wordpress.com/2010/04/20/lusia-oginska-spiewac-beda/






Komentarze
Pokaż komentarze