Zygmunt Jan Prusiński
GDZIEŚ NA KTÓREJŚ STRONIE KSIĄŻKI
Kindze Zygmuntowi
Jeszcze nie doszedłem tam,
gdzie ciemnowłosa dziewczyna
rozbiera się przed lustrem.
Wiatr perkusista puka do okien,
pająki w rogach budują pajęczyny
niekończąca spowiedź płynie.
Trwa blues w moim świecie,
wybór czasu jest trafny poniekąd
zbliżyć się do tego lustra...
Pokochać ciało Kingi wiatrem,
unieść tylko wzloty ku niebu
jak to czyni ptak w lesie duchów.
21.06.2010 - Ustka
Poniedziałek 8:27


Komentarze
Pokaż komentarze