Zygmunt Jan Prusiński
TRZY BRZOSKWINIE I EROTYK
Justynie Kopeć
Wesprzyj mnie dobrocią.
Na nowo narysujemy życie
w Kolczastym Lesie;
będziesz szlachetną kobietą
w moich rękach.
Złotym kolorem namaluję
twoje kształty Justyno.
Zacałuję całą przestrzeń ciała
wobec modlitwy kochanka -
mężczyzna chce uwierzyć
w piękno kobiety.
Pójdziemy słońcem w lesie,
akurat mam trzy brzoskwinie.
Posilimy się po drodze -
może zaśpiewam dla drzew
liryczną balladę o tobie.
A kiedy przyjdzie księżyc
a nietoperze ruszą na połów,
ucałuję twoje stopy na dobranoc.
2.07.2010 – Ustka
Piątek 17:08


Komentarze
Pokaż komentarze