Zygmunt Jan Prusiński
NA PRZEDMIEŚCIACH KRZYK MEW
Katarzynie Makarczyk
Całowanie krajobrazu -
nie boli ten takt kultury.
A ty masz dwa pieprzyki -
piersi są dumne z tych znaków.
To jakby droga pośród krzew,
rozpina się leszczyna niezwykła.
Tam zostawiłem krótki wiersz;
całuję twe pieprzyki Katarzyno !
Czuję ten kolor - świat intymny -
melodie co chwile w rytmie samby.
Zachodzę w gościnę jako czarownik,
rozbieram wolę zaistnienia w tobie.
Otwórz dla mnie ogród nieznany,
chcę pić ze źródeł... Miłość !
10.07.2010 – Ustka
Sobota 11:47


Komentarze
Pokaż komentarze