Zygmunt Jan Prusiński
W POKOIKU MIŁOŚCI, W CIENIU ZASPOKOJENIA
Marzenie Kacperskiej
Wierszem oderwę twój niepokój,
ciało nabrzmiało miłością.
Spoglądam na zegar, jest czas
poskromić zachęty.
Ptaki pisklęta z gniazd uciekają,
skrzydła ich noszą w świat.
Małe melodie w trawie się unoszą,
swobodnie maluję cię na planszy.
Niepokojąco zerwałem liść akacji,
pająk spod liści ukrył się głębiej.
Marzena senna zamyka okno,
oczy moje marzą.
Zsunąłem pusty rytm na bok,
jak jedwab z twego ciała.
Zaczynam wędrować w tobie,
poznawać kobiecy urok.
11.07.2010 – Ustka
Niedziela 11:11


Komentarze
Pokaż komentarze