Zygmunt Jan Prusiński Zygmunt Jan Prusiński
1118
BLOG

Poezja ze stanu wojny z Narodem Polskim...

Zygmunt Jan Prusiński Zygmunt Jan Prusiński Historia Obserwuj temat Obserwuj notkę 27

 

Zygmunt Jan Prusiński

 

 

- I TYM I TAMTYM ZAPOMNIANYM -

 

 

Świętej Pamięci - mojemu Przyjacielowi

Jurkowi Izdebskiemu

( ur. 6 Sierpnia 1947 r. w Ustce - zm. 4 Grudnia 2010 r. w Londynie )

 

 

Motto I: Policja nas biła - ( 7 Czerwca 2000 r.  w Słupsku ) tylko za to,

że kochamy flagę narodową ! - autor Z.J.P.

 

Motto II: Mądrość trzeba rzeźbić jak strunę.

Największe zło to tolerować krzywdę.  - autor Z.J.P.

 

 

Zygmunt Jan Prusiński

 

CZŁOWIEK MIASTA

Nazbierał szyszek leśnych
bo nie ma na węgiel
oszukany człowiek miasta.
Poświęcił życie - dla wiary,
tak ładnie mówił
pierwszy sekretarz Władysław Gomułka,
jeszcze lepiej namawiał Edward Gierek,
chytrzejszy był Wojciech Jaruzelski
- nie wypadało mu w mundurze zdrajcy
mówić tak samo o Eldorado w Europie,
na pograniczu dwóch rzek: Odry i Wisły.

Zresztą człowiek miasta był oczytany,
pisał też do siebie wiersze patriotyczne.
Świeczki w oknie ustawiał równo,
tych świeczek było coraz więcej -
parapet nucił ognistym płomieniem,
było widno od tej zorzy światła.
Każda ta świeczka to ktoś z odchodzących
ważnych ludzi,
dziś nie pamięta nikt
bo problemy zacisnęły się
w baranżach,
walka dnia taka sama do znudzenia,
człowiek miasta taki sam
od środka,
tylko posiwiał,
wyszczerbiał,
twarz podobna do dziadka...

Nazbierał szyszek leśnych -
człowiek
już lasu...

 

 

Zygmunt Jan Prusiński

 

A TY DOKĄD, POETO ?

Patrz Zbyszku na niebo,
masz swoje niebo w wierszach.

Kilka strof o księdzu Jerzym,
przylepiłeś na skrzydełkach mgły...

Jest taka pieśń w sercu -
daleko za wilgotnymi słowami.

Sunie trywializm nadziej
i gdzieś kropka w powietrzu.

Nie ma zdania są myśli
na talerzyku skromnym na stole.

Dzieci wybiegły w swój świat,
dorośli siedzą z żałobą w domu.

Polska i Solidarność dla Herberta,
to głośna książka nie zapisana.

- Na niej tylko kurz
i wstydliwe milczenie.

 

 

Zygmunt Jan Prusiński

CZERWONE KARALUCHY GRZECHU

Motto: Naród polski jest idealnym
materiałem na niewolnictwo.

W kraju, religijnej powinności, jedynie
kościół układa sobie spokój. Ważne jest to,
żeby naród wstawił się o wyznaczonej porze:
bogaci, mniej bogaci, biedni i nędzarze.

Komuniści też zaglądają teraz pod ochronę
Chrystusa, by im przebaczył za służbę,
nie dla swojej ojczyzny. Czerwone karaluchy,
wypędzeni dawno z własnych serc chcą
i Boga oszukać.

A ja, omijający ten spokój obserwuję
panoramę niewolniczej więzi, że to naród
jest winny, a nie karaluchy, a nie komuchy...
Oni obecnie kwitną w cichych ogródkach -
budując majątki za symboliczne pieniądze.

- Staczamy się w dół, już dno ciemne widać.

 

( wiersz prezentowany w radiu City w Słupsku, w programie  "Jerzy Izdebski talk show" )

 

 

Zygmunt Jan Prusiński

 

 DOKĄD IDZIEMY

Na mokrej desce, zwilgotniałej od wilgoci
serwuję myśli posępne jak sowa na warcie.

Nie modlę się często, bo modły są potrzebne
grzesznikom. W tej najtańszej pożywce
mitologii, chcę zrozumieć porażki polskiego
narodu, z bojaźliwym śladem wolności

w której jesteśmy tacy nieporadni...

Nie kruszeję jak wapień, nie wyginam się
jak ołów. Nurtem rzek rozmyślam o potędze
innych narodów, które odrzucają każdy
tani populizm czy poklask na firmamencie
władzy. - Czyżby stopień satysfakcji
uszczęśliwienia narodu był aż tak trudny,
jak pierwsza napisana przez dziecko litera "A"?

Dokąd zatem idziemy, odziani lumpeksową
łaską w tempie skłóconych dźwięków,
że i poskarżyć się nie ma gdzie !? Konstytucja
Stoltzmana zaprzecza sama sobie o wolności
słowa, bo nie ma wolności a tym bardziej słowa !

 

 ( wiersz prezentowany w radiu City w Słupsku, w programie "Jerzy Izdebski talk show" )

 

 

Zygmunt Jan Prusiński

 

W DIABELNYM MŁYNIE WARIATÓW...

W diabelnym młynie wariatów strzępi się głos
prawdy z ust ludzkiego bólu. Sadyści z tła PZPR
piekielnie bronią tajemnic - kradną z takim pietyzmem.
W tym całym bałaganie szukam tkanki żywej poezji,
by uratować kilka serc na poczet zdrowej Polski.
Gdyby to ode mnie zależało, to ten cały splendor
cwaniaków postawiłbym pod ścianę, a zdradliwe
nazwiska zmieszał, wymieszał z gównami w potoku
kanalizacyjnego dźwięku...

Czy żyzna byłaby ta ziemia gdyby nawóz ten
spoczął za miastem - nie wiem; ale mniej byśmy mieli,
komunistów !

 

( wiersz prezentowany w radiu City w Słupsku, w programie "Jerzy Izdebski talk show" )

 

 

Zygmunt Jan Prusiński

 

WYJAŁOWIONY Z BÓLU ISTNIENIA

Nie jestem z gliny i nie mam ołowianego umysłu.
Jestem łabędziem wytwornym, który broni
szlachetnej mowy o dawnej Polsce która istniała,
do momentu wkroczenia bolszewików
i komunistów z piekła Wschodu.

Wodzili nas podstępną przyjaźnią przy każdej
okazji - i młody człowiek musiał deklamować
w wojsku rotę przysięgi w obecności orła
białego bez korony.

Wodzowie cieszyli się jak dzieci w piaskownicy
uciech - oni z ograniczoną inteligencją,
organicznie przelewali swoje wyzwolenie
do swoich ust, by w pajęczynie zmienić się
w czerwonego pająka.

Te zniewolone lata utkały inwalidztwo czasu,
które teraz widać w narodzie. Polska jest chora
i okropnie dzika - kraj znerwicowanych tubylców
nie jest w stanie zapalić płomienia rewanżu,
które akurat we mnie płonie.

Bo najpierw jestem patriotą a później Polakiem -
nigdy nie odwrotnie.

 

( wiersz prezentowany w radiu Cityw Słupsku, w programie "Jerzy Izdebski talk show" )

 

 

Zygmunt Jan Prusiński

 

ZIMNE OGNIE W BLADEJ POWŁOCE

Choroba zawsze będzie szczególnie ta,
która łączy nas z bolszewizmem.
Do tej pory widać gdzie ustawiono naród,
by nie był w pierwszym rzędzie.

Komuniści stworzyli wianek pokoju
dla siebie, jedzą nadal rumiane golonki,
bo ich stać. W tej mozaice nie widzę Boga,
nie czuję tym bardziej sprawiedliwości.

Chłop babę bije z nawyku, wyrywa
z nerwów korzenie sadyzmu, słowo kurwa
leci niczym kamień i łączy się nagminnie
z plagą na ulicy.

Pytanie proste:
Kiedy tych bolszewików przeniesiemy
do wiecznego snu, by prawo wreszcie
służyło nam ?

 

( wiersz prezentowany w radiu City w Słupsku, w programie "Jerzy Izdebski talk show" )

 

 

Zygmunt Jan Prusiński

 

PAN AKOWIEC Z ORMO

Stał na baczność jak czapla na pomoście pomnika,
gdzie wyryty złotymi głoskami jest napis:
"Bóg, Honor, Ojczyzna".

Opaskę biało-czerwoną miał na lewej stronie ramienia,
z dwoma ważnymi literami AK.

Pan AK-owiec dopiero teraz czuje się na swoim miejscu,
skamieniały prawie - milczący za grzechy.

Silna to postać i ważna przy pomniku - choć w sercu krucha istota,
niczym dziwka dająca wszystkim splendoru ciała,
gdy mordę zapije nie wiedząc lub udając z kim spała.

Ta pornografia na fałszywej nucie podoba się panu AK-owcowi,
który do tej pory oszukuje i okrada państwo,
że waleczny z niego do dziś Zbowidowiec,
z taką śmieszną historyjką jaką sobie wmówił.

Onegdaj Konstytucję 3-Maja zwalczał jak zdziczały pies,
teraz sam już nie wie co jest śmieszniejsze;
czy z kamienia pomnik czy on sam we wraku zardzewiałego człowieka.

 

( wiersz prezentowany w radiu City w Słupsku, w programie "Jerzy Izdebski talk show" )

 

 

Zygmunt Jan Prusiński

 

NA LIŚCIE POLSKI


( IPN BU 0854/242 )

 

Mój numer nie jest numerem...
z Oświęcimia, czy z innych
obozów zagłady.
Mój numer nie jest zapisany
tuszem pod skórą białą -
by został do chwili rozkładu
(mojego własnego ciała),
w innym świecie -
w innej materii obrazu...

Otoczka koloru i pajęczynowej sieci
w kropelkach rosy na drobnym wrzosie
układa tuż za cieniem
miodowy piasek,
a w nim modlitwy i pieśni -
czasem udany mój napisany wiersz.

To nic motyle jesieni,
unoście skrzydełka wyżej niż drzewa,
wyżej aniżeli góry spadziste
wciąż mrukowate i szkliste,
choć ich stan stabilny
- a w żyłach -
krew życia płynie.

Mój numer nie jest złocisty,
nie jest nawet brązem -
to cichy numer.
Jak ten motyl który spada pod deszczem
by osiągnąć z jedwabiu
aksamitne światło lotu
do końca...

 

 

( wiersz prezentowany w radiu Supermova w Londynie, w programie

"Jerzy Izdebski talk show" )

 

 

Dopisek:

STAN WOJNY Z NARODEM SŁOWIAŃSKIM TRWA I DZIŚ...

 

 

Spisane: 12 Grudnia 2010 r.

 

Zapraszam do Niezależnej Wytwórni Filmowej PROSTAK_____ http://korespondentwojenny.salon24.pl/_____ A teraz będą "chwalunki"..., co dzięki mnie utworzyłem jako animator kultury i działacz społeczny w polityce w Polsce i na Emigracji: 1967 - 1970 ...założyciel zespołu muzycznego "Chłopcy z Przedmieścia" w Otwocku; 1979 - 1981 ...został przewodniczącym Klubu Młodych Pisarzy przy ZLP w Słupsku; 1982 - 1985 ...kolporter pism emigracyjnych w Wiedniu; 1987 ...wydał dwa zeszyty literackie - wiersze pt. "Słowo" i "Oaza Polska" w Monachium wydawnictwo: Niezależny Związek Pisarzy Polskich "Feniks"; 1988 - 1990 ...wiedeński korespondent "Orła Białego" w Londynie; 1990 - 1994 ...założyciel i przewodniczący Korespondencyjnego Klubu Pisarzy Polskich "Metafora" i Polskiego Centrum Haiku a także pomysłodawca "Wiedeńskiej Nagrody Literackiej im. Marka Hłaski" oparty z plonu konkursu na prozę i poezję - zorganizował dwie edycje konkursu literackiego w Wiedniu; 1997 - 1998 ...członek Ruchu Odbudowy Polski - przewodniczący Komisji Rewizyjnej ROP w Słupsku; 1998 - 1999 ...korespondent radia City w Słupsku; 1999 - 2003 ...założyciel i przewodniczący Polskiej Partii Biednych na Pomorzu; 1999 - 2003 ...założyciel i sędzia Słupskiego Sądu Społecznego w Słupsku; 2000 - 2009 ...założyciel i prezes Stowarzyszenia "Biały Blues Poezji" w Ustce; 2001 - 2009 ...założyciel środowiska literackiego w Starostwie Powiatowym w Słupsku; 2001 ...wydał tomik wierszy pt. "W krainie żebraków słyszę bluesa" - ZLP Słupsk; 2004 - 2005 ...korespondent radia "Supermova" w Londynie; 2005 - 2007 ...redaktor gazety internetowej "Karuzela Polska"; 2005 - 2009 ...korespondent międzynarodowej gazety "Afery Prawa a Bezprawie" w Irlandii z siedzibą w Sanoku. ____Odpowiadam swoim podpisem - Zygmunt Jan Prusiński Ustka. 23 Grudnia 2009 r.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (27)

Inne tematy w dziale Kultura