KOSIKOSI KOSIKOSI
384
BLOG

Jak się nie zdążyło na komunę, to trzeba sobie stworzyć własną."

KOSIKOSI KOSIKOSI Polityka Obserwuj notkę 0

 

 

Słyszałem ostatnio ciekawe powiedzenie. „Jak się nie zdążyło na komunę, to trzeba sobie stworzyć własną.” Osobiście uważam, że wiele w tym prawdy patrząc po naszych obecnych „kandydatach na męczenników”, próby zmiany wizerunku obecnej policji na milicję, trąbienie na lewo i prawo o „reżimowych” mediach, totalitarnych metodach, kneblowaniu ust, cenzurze, zabójstwach politycznych (tajemnicze samobójstwa), rzekomych prześladowaniach i mediach, które wspierają tylko jedną, rządową opcję.

Teraz postarajmy się określić obiektywnie ile w tym prawdy, a ile histerii tudzież zamierzonego działania, mającego na celu wzbudzać w określonej grupie ludzi poczucie strachu, walki i ostatecznie agresji skierowanej w przeciwników politycznych tudzież ideologicznych?

Zajmę się najpierw tym najczęściej słyszanym „argumentem” na zniewolenie społeczeństwa przez władzę, czyli „reżimowymi mediami” i brakiem wolności słowa w mediach…

Sprawdzimy kilka portali "niezależnych"? Zaczniemy od Fronda.pl, tak? Przychylny władzy? Wspierający partię rządzącą? Czy jest zablokowany? Gdzie cenzura? Redaktorzy są nękani, grozi im więzienie? Strona jest blokowana przez władzę? Oprócz ataku hakerskiego, co zresztą było nieuniknione gdy poczytało się o tym jak „dziurawa” była poprzednia wersja portalu, jakoś nie za bardzo zauważam aby ktoś tu cokolwiek cenzurował. No chyba, że administracja, która potrafi za każdy komentarz, który jest nieprzychylny „ogólnej myśli przewodniej portalu”, banuje konta na lewo i prawo. To kto tu się bierze za cenzurę?

Dalej. Niezależna.pl, wpolityce.pl, rp.pl. Na okrągło pojawiają się tam artykuły nieprzychylne władzy, czasem nawet obraźliwe, zarzucające im morderstwo, zamach, fałszowanie śledztwa, odpowiedzialność za samobójstwo praktycznie każdego, kto tylko troszkę przypasuje do wizerunku „opozycjonisty” chociażby jego jedyną zasługą „opozycyjną” było napisanie komentarza, że „Tusk to głupek” na Onecie.

Ok, za chwilę usłyszę, że to przecież internet, a tutaj wolności słowa blokować się nie da. Owszem, da się. Niech teraz Panowie redaktorzy z Frondy na przykład, uczciwie odpowiedzą. Czy kiedykolwiek, ktokolwiek ze strony władzy/służb porządkowych/policji czy jakiejkolwiek innej grupy interwencyjnej groził im w jakikolwiek sposób, kazał zmieniać treść jakiegokolwiek artykułu, przesłuchiwał po ich dodaniu, ciągał po sądach? Gdzie są te Wasze wymarzone prześladowania? Gdzie ten reżim, cenzura?

Czy portal Onet.pl tudzież TVN lub GW są elementem „reżimowych mediów”? Takim samym jak i wpolityce.pl jest elementem PiS’owskich mediów. Po prostu inna linia ideologiczna, inny światopogląd założycieli, redakcji. Inny dobór ludzi o innych poglądach. Czy są to media obiektywne? Uważam, że nie, ale jakoś nigdzie wśród wyżej wymienionych, żadnego większego obiektywizmu nie widzę.

Radio Maryja na którego antenę wpuszczają jedynie „swoich”, którzy przywitają się grzecznie z księdzem prowadzącym i będą przez całą audycję zgodnie z zamysłem chwalić pod niebiosa ojca dyrektora i krytykować PO,a gdy zadzwoni ktoś z niewygodnym tematem, to „przypadkiem go rozłączy”?

To już u Tomasza Lisa spotkamy, redaktora Terlikowskiego, posła Zawiszę czy innego Adama Hoffmana. Jakoś bardzo często ich tam widuję i nie odnoszę wrażenia aby mieli kneblowane usta.

 

Czy na wpolityce.pl zobaczymy wywiad z posłem PO, który odpowiada na zarzuty stawiane tam jego partii? Czy gdy Piotr Piętak, napisał swój artykuł o opozycyjnej działalności Jarosława Kaczyńskiego pojawił się on tam, czy wspomniano o nim na stronach Naszego Dziennika lub Frondzie? Szukałem, ale jakoś nie dałem rady znaleźć. Milczeli tak długo, aż w obronę Jarosława Kaczyńskiego wziął Ludwik Dorn. Dopiero wtedy odważyli się napisać cokolwiek, wieszcząc dumnie „obalenie tez, kłamcy i zdrajcy Piętaka”. Czy zostało coś obalone… Kto widział wywiad z Ludwikiem Dornem może sam to określić. Jak dla mnie żadnego obalenia niczego tam nie było, jedynie kilka nieśmiałych słów wsparcia, że coś tam i może ten Jarosław Kaczyński robił, ale z tym swoim pierwszoligowym udziałem, to jednak przesadza.

To jest obiektywizm? Wybiórczość w przedstawianiu poglądów, daleka jest od jakiegokolwiek obiektywizmu. Czy robi tak Onet i TVN? Owszem, robi. Czy robi to celowo? Sądzę, że nie. Raczej ma to podłoże identyczne jak na portalach przeciwstawnych. Są to ludzie tak zaślepieni swoją ideologią i z góry ustalonymi sympatiami i antypatiami, że zapominają całkowicie o istnieniu takiego słowa jak obiektywizm. Nie uwierzę, że ktoś redaktorom Onetu czy TVN wysyła z rządu pieniądze w kopertach albo pogróżki, aby pisali w samych superlatywach o ich obecnych rządach, a pluli jadem na opozycję. Takie myślenie to całkowita paranoja.  W dodatku będąc uczciwym, chciałbym zauważyć że jednak nie pojawiają się tam wcale same superlatywy o rządach PO i Tusku czy Komorowskim. Łatwo kłamać w taki sposób gdy ktoś nie śledzi wszystkich z tych portali, jednak nie zmienia to faktu że jest to kłamstwo. Są takie artykuły i wcale nie są ewenementem. Czy na stronie „wpolityce.pl” znajdziemy artykuł krytyczny wobec PiS’u? Może jestem tak samo zaślepiony jak ta druga strona, którą krytykuję, ale nie widziałem ostatnimi czasy. Jeśli tak, to poproszę bardzo o wskazanie, przyznam się do błędu.

 

Na koniec zostawiłem temat najważniejszy. Sprawa przyznania TV TRWAM miejsca na Multipleksie, a raczej brak jego przyznania.  Widziałem spotkanie KRRiTV z ojcem dyrektorem oraz fundacją Lux Veritatis. Nie wyglądali oni na zbyt przekonującą grupę. Na pytania o niejasności w sprawozdaniach finansowych, odpowiadali jedynie sloganami o walce z mediami katolickimi i odgrażali się że wszystko zostało złożone jak trzeba. Następnie gdy była mowa o drugim konkursie niczym dzieci upierali się, że „ale dlaczego w pierwszym nie dostali?”. Wyjście z założenia że coś się komuś należy za samo nazywanie się „TV TRWAM” i posiadanie kilku milionów sympatyków, to błędne założenia w kraju który ma być demokratyczny. To nie liczba sympatyków decydowała o wygranej w konkursie, a dobry „biznes plan”. Skoro dali ciała na tej linii, niech nie dziwią się, że się nie udało. Spodziewam się że KRRiTV doskonale zdawała sobie sprawę z burzy jaką wywołają taką decyzją i zrobili to z premedytacją, aby pokazać że nikt nie będzie faworyzowany. Nawet Tadeusz Rydzyk i jego media ze swoją rzeszą sympatyków. Moim zdaniem to bardzo dobra decyzja. Czy TV TRWAM zniknęła z anteny? Czy zniknie? Nigdy. Takie insynuacje ze strony opozycji to jedynie kolejne próby wzbudzania strachu i przeświadczenia, że władza będzie cenzurować media. Daję sobie w tym momencie obie ręce i nogi uciąć, że żadna krzywda się TV TRWAM nie stanie, dostanie miejsce na multipleksie i będzie nadawać długie lata, nie nękana przez nikogo, dalej jedynie strasząc i grożąc że chcą im usta pozamykać, co nigdy nie nastąpi, bo tak naprawdę nikt nie jest tym zainteresowany. Za kilka, kilkanaście lat, przyznacie mi rację. Aby to zrobić będzie wystarczyło jedynie włączyć TV TRWAM na ekranie Waszych telewizorów.

 

Co dalej miało być cenzurą mediów? Zwolnienie redaktora Gmyza? No wybaczcie, wyleciałby z każdej normalnej gazety za napisanie czegoś takiego, w tak poważnej sprawie. Nie dziwiło mnie to nawet przez sekundę. Wolność słowa, nie oznacza ze redaktor za pomocą nakładu gazety w której pracuje, może snuć swoje wizje, bez potwierdzenia w faktach i wzbudzać panikę wśród ludzi, twierdząc że na pokładzie samolotu znajdowały się materiały wybuchowe, których tam jak do tej pory nie znaleziono. No ale przecież, po co ja to piszę, skoro znowu są ludzie, którzy uwierzą jedynie wtedy kiedy ktoś napisze, „samolot wybuchł w wyniku zamachu”, a każda inna wersja to kłamstwa, manipulacja i oszustwa przygotowane nam przez rząd.  Oczywiście, zawsze można stwierdzić że działa to w drugą stronę i to ja jestem zaślepiony „papką” jaką serwują mi „reżimowe” media. To ja nie zauważam tego co dla każdego jest oczywiste. Uznaję taka możliwość, ale jednego jestem pewien. Nawet jeśli oficjalna wersja jest nieprawidłowa to na pewno prawidłową wersją nie jest ta, którą przedstawia nam zespół Antoniego Macierewicza i przychylne jemu z kolei media. Prawdopodobieństwo że jestem w błędzie, istnieje, ale wybaczcie, nie aż takie…

 

Na zakończenie i jako powrót do wstępu. Zauważam u niektórych tęsknotę za okresem prawdziwego komunizmu. Potrzebę walki z rządem, manifestacji, tworzenia kolejnych „kopalni Wujek”, starć z „milicją” i wykrzykiwania antyrządowych haseł. Z czego to wynika? Moim zdaniem, teraz po prostu łatwo i wygodnie być buntownikiem. Dziecinnie prosto sprzeciwiać się władzy, która nie jest dla nich żadnym zagrożeniem. Swobodnie rzucają butelkami w policjantów, a gdy któryś z nich nie wytrzyma i odda pałką, co w sumie jest jak najbardziej słuszną reakcją, to wrzuca się zdjęcia z zajścia za podpisem „Milicja pałuje obywateli. Powrót komunizmu.” Co najwyżej trafią do aresztu na 24 godziny i dostaną grzywnę. Nikt im pistoletu do głowy nie przystawi, nikt nie wywiezie i nie zastrzeli w lesie, nikt nie zwolni ich z pracy… Być może ludzie Ci w okresie prawdziwego komunizmu albo byli na tyle mali, że nie mogli „walczyć” albo też siedzieli cicho w mieszkaniach, grzejąc swoje miejsca w partiach, a po zmianie ustroju, odrzucając swoją przeszłość, udawali że nie mieli z „tamtymi” nic wspólnego i przyłączyli się do „opozycji” aby stłumić wyrzuty sumienia. Inni, jak kibice, widzą w tej walce możliwość swobodnych aktu wandalizmu. Oni nie są wtedy wandalami… Oni walczą z reżimem, ze złym ustrojem, z krwawą tyranią… Z komuną. Tylko niech mi ktoś z łaski swojej pokaże… Gdzie jest ta komuna? Odpowiem sobie sam. Jedynie w Waszej wyobraźni.

KOSIKOSI
O mnie KOSIKOSI

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka