KOSIKOSI KOSIKOSI
1582
BLOG

Byli członkowie PZPR w polityce.

KOSIKOSI KOSIKOSI Polityka Obserwuj notkę 6

Ostatnio znajomi spytali mnie czemu nie lubię Anny Grodzkiej. Osobiście nie przeszkadza mi nazywanie jej w ten sposób i udawanie że jest kobietą, chociaż kobietą zdecydowanie nie jest. Fakt, że jej psychika twierdzi inaczej, uznałem za wystarczający aby pobawić się w tę grę i pisać Anna Grodzka zamiast Krzysztof Bęgrowski, jednak wybaczcie mi wszyscy, ale to że ktoś kto jest mężczyzną uzna że jest kobietą, nie sprawia że się nią staje i chodzi mi tutaj o najwazniejszy wyznacznik takich kwestii, czyli samą naturę. Mogę być grzeczny i nie robić nikomu przykrości, ale też nie chciałbym być zmuszany do autentycznego przyznania że: "tak, to jest kobieta", bo musiałbym wtedy kłamać, a tego nie lubię.

Nie o tym jednak miałem pisać.

 

Gdy pojawił się temat Anny Grodzkiej i powiedziałem, że jej nie lubię, od razu zaczęło się o transseksualistach. Musiałem przerwać początek tych wywodów i sprecyzować, dlaczego nie pałam do niej sympatią, bo rozmowa schodziła na dziwne tory.

Nie lubię Anny Grodzkiej, ponieważ była komunistką, zasilającą szeregi partii i aktywnie tam działającą. Jest dla mnie rzeczą niepojętą, aby jakiekolwiek osoby które wspierały komunistyczny ustrój, który jest odpowiedzialny za śmierć dziesiątek milionów ludzi, miały jakiekolwiek prawo w obecnych czasach robić karierę w polityce i reprezentować nas w sejmie.

No ale sami sobie takich ludzi wybieramy.

Nie chodzi tu o to czy byli członkowie PZPR są z lewicy czy z prawicy, bo jak się dobrze zakręcić w internecie i poczytać o wszystkich posłach to i w PiS i w PO, czy w SLD (to akurat nikogo nie dziwi) znajdziemy kilkudziesięciu z komunistyczną przeszłością... Cholera! Nasz prezydent był kiedyś komunistą. Straszne czasy.

Nad generałzem Jaruzelskim obecnie się rozczula, zamiast go osądzić i skazać. Co mnie obchodzi że jest stary i schorowany? Był umoczony, musi ponieść karę.

Nie mówię że mamy teraz każdego kto był kiedyś w PZPR czy sympatyzował z komunistami, tatuować i wsadzać do więzienia, ale pewne funkcje państwowe powinny być dla nich już od dawna, dożywotnio zablokowane.

To tak jakby były członek Ku Klux Klanu miał zostać członkiem komisji do spraw Walki z Rasizmem. Miło, że się nawrócił, ale jednak tak jak osoba karana nigdy nie zostanie policjantem, tak ex-komuchy, nigdy nie powinni mieć prawa zaistnieć w polityce po obaleniu ustroju.

Mało to było ofiar tego systemu? Mamy teraz w sejmie ludzi, którzy ten system jawnie popierali (wstąpienie do partii uważam za coś takiego, bez dwóch zdań). Z jakiej racji i jakim prawem? Dziwi mnie że ludzie ci są na tyle bezczelni, że w ogóle się tak "hurtowo" za to zabrali.

Proszę bardzo, niech pracują sobie w sklepach, bankach, niech zakładają swoje firmy, ale od stanowisk państwowych wara. Za grzechy z przeszłości się płaci i ich motywacja w tamtych czasach mnie nie interesuje, ponieważ widać doskonale że nie każdy się skusił i jakoś przeżył. Nie wymagam tego aby byli aktywnymi członkami opozycji, wystarczy mi żeby nie zostali członkami tego zbrodniczego systemu i trzymali się od niego z daleka.

 

Nie wiem dlaczego nigdy tego nie zrobiono, zresztą, to naiwna nadzieja, bo jak wiadomo, znajomości i układy rządzą światem i "kolesie" swoich "kolesi" wspierają. Niestety jeśli chodzi o "dekomunizację" to polegliśmy na całym froncie.

 

Może i jestem mściwy, ale pewnych rzeczy się nie wybacza, a nawet jeśli się wybacza, to jakieś konsekwencje muszą być.

Tak więc nie lubię Anny Grodzkiej i brzydzę się tą osobą. Nie dlatego, że zmieniła płeć, ale dlatego że jest współodpowiedzialna za śmierć wielu ludzi, poprzez swoje jawne poparcie zbrodniarzy.

Tak samo brzydzę się każdym innym politykiem, który w swoim życiu sympatyzował z komunistami i moim zdaniem, najlepszym wyjściem, byłoby aby ludzie ci zostali butami wypędzeni z polityki i nigdy do niej nie powrócili...

 

KOSIKOSI
O mnie KOSIKOSI

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (6)

Inne tematy w dziale Polityka