KOSIKOSI KOSIKOSI
300
BLOG

Jest dobrze...

KOSIKOSI KOSIKOSI Polityka Obserwuj notkę 5

Ludzie ciągle zastanawiają się, co trzyma PO u władzy i dlaczego tak późno ludzie zorientowali się że "jest źle". Dlaczego te wszystkie "lemingi" nie chcą się przyłączyć do reszty i wspólnie obalić rządu. No cóż, odpowiedź jest raczej prosta i problemem takiego myślenia i takiego podejścia do sprawy jest fakt iż nie każdemu się źle powodzi...

 

Nie wiem, czy zostanę publicznie zlinczowany, czy też nie, ale ja osobiście nie narzekam. Na wybory się nie wybieram, nie interesuje mnie kto będzie rządzić w kraju, pracuję u prywaciarza i... nie jest źle.

Do pierwszego mi wystarcza, na przyjemności też mam, dziecko nie chodzi głodne, rozwijam się, dokształcam i liczę na kolejne podwyżki, a nawet jeśli ich nie dostanę, to mam nadzieję że do tego czasu, inwestując w siebie ile wlezie, ze sporym już doświadczeniem, bez problemu znajdę równie lub bardziej opłacalne zajęcie.

Moje dziecko nie chodzi głodne i brudne. Żona siedzi z nim w domu i powoli kończy studia. Później sama zajmie się pracą i będzie jeszcze lepiej niż jest.

Żyję sobie z dnia na dzień, odkładam na drobne przyjemności, nie wymagam od życia wielkich milionów i jachtu. Czuję się szczęśliwy z tym co mam. Czasem kupię sobie książkę, czasem film lub grę, wyjdę do kina albo restauracji. Nie potrzebuję wczasów na Dominikanie i Lexusa aby uważać że żyję w dobrobycie. Wystarczy mi to, co mam. Dla jednych nie jest to wiele, dla innych jest, a dla jeszcze innych, to co mam, jest niczym.

Wakację spędzę w wynajętym domku nad morzem albo w oklepanym i przerabianym przez tysiące średniej klasy obywateli, Egipcie.

Są rzeczy o których marzę, a których pewnie nie będę mieć, ale będę się starać. Chcę się rozwijać, chcę być jak najbogatszy i jak najszczęśliwszy i na chwilę obecną, uważam że jestem na dobrej drodze.

Mieszkanie mam małe. Raptem dwa pokoje, ale urządzone tak jak tego chciałem. Nie mam wielkiego domu, nie mam garażu, ale czuję się bogaty. Kiedyś małe mieszkanie zamieni się na większe, a być może i jeszcze później pojawi się dom z ogrodem. Trzeba walczyć i trzeba działać a nie płakać i stękać że przez polityków nic się w życiu nie udaje.

W każdym razie, osobiście nie uważam żeby było źle i nie uważam też że ktokolwiek sprawi że będzie lepiej. To tak w odniesieniu do ostatniej euforii, po tym jak PiS wyprzedził PO w sondażach. Jeśli ktoś sądzi że gdy PiS dojdzie do władzy to będzie mu się nagle żyło lepiej, to znaczy że jest naiwnym dzieckiem, ale też nie boję się tego, gdyż tak jak i teraz, będę sobie dalej, w samotności dażyć do "lepszego" życia.

Prawda jest taka, że za swój los odpowiadacie Wy i że żadna partia polityczna nie zrobi Wam tak dobrze, jak zrobić możecie sobie sami...

Nie ma sensu być naiwniakiem. Nie ma też sensu patrzeć na innych. Przykro mi, ale nie obchodzi mnie to że niektórym jest źle. Dla mnie liczy się jedynie to aby było dobrze mnie, mojej rodzinie i moim bliskim. Reszta niech sama się martwi o swoje szczęście i o swój dobrobyt. Czekając aż zrobią to za nich politycy, zawsze będą skazani na porażkę...

 

 

KOSIKOSI
O mnie KOSIKOSI

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (5)

Inne tematy w dziale Polityka