Dziękuję Władysławowi Bartoszewskiemu za to, że był i za to że walczył. Dziękuję jemu i wszystkim innym bohaterom za to, że dzięki ich walce i odwadze mogę żyć teraz w wolnym kraju. Mogę spokojnie wychowywać swoje dziecko, pracować, podróżować po świecie dzięki otwartym granicom i mogę mówić i pisać to na co mam ochotę i nikt nie knebluje mi ust i nie zmusza do posługiwania się innym językiem niż ojczysty.
Przepraszam za tych, którzy pomylili życie z grą komputerową i naoglądali się wojny na ekranie, po czym poszli gwizdać i drzeć japę w rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego.
Przepraszam za te miernoty i łajzy, które w patriotycznych bluzach kupionych za pieniądze rodziców, stwierdzili że teraz oni będą "walczyć z systemem". Fakt. Łatwo być buntownikiem i walczyć gdy nic za tę walkę nie grozi. Nikt ich nie represjonuje, nie zamyka w obozach, nie zabija. Oni i ich rodziny są bezpieczni, a więc pomiędzy wczasami nad morzem a kolejną manifestacją mogą snuć swoje sny o tym jak to "obalają" straszne reżimy i dyktatorów.
Mogą podrzeć gębę, a później płakać w swoich "niereżimowych" mediach, że jeden "milicjant" (obowiązkowo) nie wytrzymał nerwowo gdy ten spokojnie i kulturalnie rzucał w niego racą i zdzielił go gumową pałką przez tyłek. Reżim i reżimowe media, niestety nie uznały owego zdzielonego młodzieńca, za bohatera narodowego naszych czasów i przez to stał się on hardym opozycjonistą walczącym z totalitarnymi rządami...
Przepraszam za tych młodych ludzi, którzy zapewne nie wytrzymaliby psychicznie i fizycznie jednego dnia w Auschwitz, a podczas powstania czekaliby skuleni w piwnicy aż "się skończy", a wylewają za pomocą bezpiecznego internetu lub stojąc bezpiecznie w kilkudziesięcioosobowej grupie, pomyje, na ludzi, którzy przez lata narażali życie w każdej sekundzie aby oni teraz mogli sobie wygodnie, przy kawie zgrywać twardzieli i aby oni mogli rozliczać tych, którzy za nich ginęli, z tego czy tytuły bohaterów się im należą, czy też nie...
Jednym słowem. Przepraszam za tę całą bandę nieudaczników życiowych, zwących się "narodowcami".


Komentarze
Pokaż komentarze (48)