MU jest dobry - potrafi "przygnieść" każdego nawet Barce. Na początku widać przewagę fizyczną "anglików" - przy w miare celnej grze z pierwszej pilki są o ten ułamek szybsi który wystarcza aby sprawić wyraźną róźnicę.
Jednak chyba nabrali zbytniej pewności siebie - w pierwszych 10 minutach to Barca ( ulubienica bogów ;) miała więcej szczęscia i indywidualnej skuteczności. Eto który podobno bił rekordy nieskuteczności przbudził się we właściwym momencie ( choć mi pamiętającemu jego poprzednie lepsze lata wydaje sie ze jego czas na najwyzszej półce powoli mija )
A po stracie bramki United spękał i odpuszcza jak nie przymierzając Legia. Ciekawe co będzie dalej
Druga połowa potwierdza dominację Barcy. Tewez jest ok ale od Messiego słabszy, nawet ruda kur... Scholes nie pomógł choć wiele razy pomagał ( kur.. za bramiki na polakach :(
Szkoda trochę Ronaldo - pokazał się naprawdę z dobrej strony. Ale reszta drwali z Rooneyem na czele po wejśćiu na 8000m pokazała że odstaje od najlepszych.
Barca - jest świetna. Ale komentarze że nieziemska i najlepsza w historii - na pewno nie. Początek pokazał że obrona pozostawia wiele do życzenia.
A półfinał pokazał że w zderzeniu ze współczesnym cantenatio jest praktycznie bezradna. Czekamy na wzmocnienia :)


Komentarze
Pokaż komentarze