Kot niniejszego bloga chciałby wiedzieć, czy taka odmowa jest zamachem ze strony trzeciej władzy na konstytucyjny organ państwowy, podobnie jak krytyka jakiegokolwiek orzeczenia TK, czy też jest to zdrowy odruch najświatlejszych przedstawicieli Narodu sprzeciwiających się zamachowi konstytucyjnego organu państwowego na trzecią władzę? I czy odpowiedź zależy od tego, KTO KOGO krytykuje?
Wiem, powtarza się kocisko, ale naprawdę nie rozumie i jest przeciw.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)