kot-bloga kot-bloga
36
BLOG

Dzieje grzechu

kot-bloga kot-bloga Polityka Obserwuj notkę 1
Grzechy powszednie:

Grzech pierwszy: maryjoanna. Pan Premier się przyznał, że w młodszych latach popalał. Popijał też. Teraz już nie. Serio. Swój chłop. Takie drobiazgi się wybacza, w końcu cała europejska elita paliła trawkę. Amerykańska też (demokraci, więc jest w porządku).

Grzech drugi: tanie wino. Piła w młodości pełnomocnik rządu do walki z korupcją. Kot niniejszego bloga sądzi, że skoro się przyznała zaraz po Panu Premierze, nie chodziło tu o jedną butelkę wypitą po cięższym egzaminie. Wybaczalne - "piła, ale za swoje."

Grzech trzeci: donosicielstwo. Znany polityk niegdyś donosił na kolegów. Tłumaczył, że musiał, bo inaczej policja polityczna doniosłaby żonie, że ją zdradza z inną panią. Zdrada małżeńska jako  grzech czwarty się nie liczy. Jest stanem wyższej konieczności usprawiedliwiającym grzech trzeci.

Grzechy wołające o pomstę do nieba:

Grzech pierwszy: śpiewanie. O ile się jest dyrektorem domu kultury w gminie, w której odpowiedzialność za obsadę tego stanowiska ponosi PO. I jeżeli dodatkowo śpiewa się piosenkę "Platforma cię kocha" (http://pl.youtube.com/watch?v=SjBglgerApk). Utrata pracy jest nikłą sankcją, w końcu tu o znieważenie organów państwowych się rozchodzi.

Grzech drugi: pisanie. Jak się ma lat 14 i w napadzie głupoty wyda się dwa numery czasopisma (nakład 10 szt. dla redakcji i kolegów) "white power." I nieopatrznie własnym nazwiskiem podpisze. Inaczej niż popalanie i donoszenie to dyskwalifikuje moralnie i jest się potem dożywotnio "wydawcą antysemickiego czasopisma." Tym samym niezdolnym do pełnienia funkcji publicznych (gr. idiota).

Grzech trzeci. Umiejętność samodzielnego myślenia. Zwłaszcza na maturze. Grozi ekskomuniką. W szczególności, jak się tekst zinterpretuje inaczej, niż wzorzec dostarczony egzaminatorowi każe. Albo jak, nie daj Bóg, znajdzie się błąd w zadaniu z fizyki i przez pomyłkę rozwiąże je poprawnie. Po takim czynie niegodnym na maturze dostaje się tak mało punktów, że ani na polonistykę, ani na fizykę nie przyjmą. Za to kolega, który napisał, jak komisja chciała ma najwyższą notę.

Już ani dziwić się temu, ani wściekać kot niniejszego bloga nie ma siły.
I tylko czeka, aż walec przyjdzie i wyrówna.
kot-bloga
O mnie kot-bloga

Wściekły (trzeci, nie uwzględniony przez Schrödingera stan, w którym może być kot z wiadomego eksperymentu)

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka