kot-bloga kot-bloga
577
BLOG

Choroba kawalerska jako źródło geniuszu

kot-bloga kot-bloga Polityka Obserwuj notkę 1
Nakładem pewnego lewicowego pisma ukazała się książka dotycząca homoseksualizmu niektórych polskich twórców. Żadne halo. Książeczek takich na temat dowolnie wybranego twórcy można znaleźć stada w księgarniach (głównie internetowych). Pisane są według tego samego założenia, że talent artystyczny jest determinowany orientacją seksualną. A jeżeli nie jest, to i tak jest. Brak dowodów oznacza jedynie, że się delikwent maskował. W ten sposób w jednym z tych tres spiriutels dzieł na stopień homoseksualisty awansował J. S. Bach, ojciec licznego potomstwa, w tym kilku synów, też kompozytorów i ojców dzieciom. Twardym dowodem odmiennej orientacji seksualnej dowolnej artystki może być też jeżdżenie konno po majątku w stroju męskim (spróbowałby autor doglądać pracy w polu siedząc w damskim siodle i kiecce) albo cokolwiek innego, co akurat do głowy przyjdzie. Nie ma bowiem dowodu, że kołtun (plica polonica) nie był tajnym sygnałem, po  którym rozpoznawali się .... (tu wstaw dowolną grupę społeczną, odpowiadającą potrzebom chwili).

Dochodzi do tego zwykle biadolenie nad ciężkim losem artysty prześladowanego za swoją orientację i ukrywającego ją, co powodowało frustrację i głębokie cierpienie. Tu kotu niniejszego bloga się felieton Kornela Makuszyńskiego przypomniał. Stało w nim czarno na białym, że jedyną w Polsce osobą, która nie wiedziała o orientacji seksualnej Karola Szymanowskiego była znana erotomanka Zofia Nałkowska. Bidulka, ani rusz nie mogła zrozumieć, dlaczego nie może Karolka uwieść.

Właściwie, to się kocisko temu wszystkiemu nie dziwi. Otóż pamięta kot niniejszego bloga (wiekowa żywina), że w XIX stuleciu też próbowano wytłumaczyć geniusz przyczyną biologiczną, tyle że inną. Mianowicie chorobą kawalerską (dla mniej zorientowanych - mal francese, wiewiór, franca, syfilis vel kiła). Jest nawet studium całkiem poważne przypisujące jakość twórczości Maupassanta dręczącej go przypadłości. Zdarzało się nawet, że początkujący literaci celowo się zarażali, żeby podbudować swój talent. Ot, takie sterydy i amfa.

Wygląda na to, że poszukiwanie źródeł talentu we wszystkim poza umysłem twórcy ma swoją historię. Ciekawe, czy spowodowaną rzeczywistą potrzebą badawczą, czy raczej chęcią usprawiedliwienia własnych zachowań?


kot-bloga
O mnie kot-bloga

Wściekły (trzeci, nie uwzględniony przez Schrödingera stan, w którym może być kot z wiadomego eksperymentu)

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka