kot-bloga kot-bloga
55
BLOG

Kartki na usługi prawnicze

kot-bloga kot-bloga Polityka Obserwuj notkę 4
Kot niniejszego bloga zwykle dziwi się temu, co go z okienka telewizora i prasy mniej więcej codziennej atakuje, ale od kiedy dowiedział się, że FBI korumpowała burmistrza Helu i wraz z CBA stanowi zorganizaowaną grupę przestępczą, dziwi się coraz mniej. Jak już kocisko zrozumiało, że to CBA jest mózgiem gangu, a FBI naiwne robi posłusznie, co mu polska wierchuszka każe, przestało się dziwić czemukolwiek.

I tak, nie dziwi się kot niniejszego bloga temu, że:

1. Usługi adwokackie są poza zasięgiem obywatela. Pan Minister od Sprawiedliwości obiecał wprawdzie wprowadzić kartki na porady prawne, ale o tym, kto na kartkę zasługuje będzie decydować opieka społeczna. I z taką kartką (marzy sobie Pan Minister) klient, krakowski bezdomny, pójdzie np. do kancelarii SPCG albo innej z pierwszej dziesiątki  i ci go w podskokach obsłużą...

2. Te kartki (na okaziciela rozumiem) będą uprawniały kancelarię do otrzymania honorarium podobno, a przynajmniej tak mówili w TV, na poziomie rynkowym. To otwiera nowe, ciekawe perspektywy. Ciekawsze, niż przy świadectwach NFI. Czy ktoś je jeszcze pamięta?

3.  Dziennikarze zorientowali się, że koszty sądowe są horrendalne i pozbawiają obywatela dostępu do sądu. I dalej labidzić, że trzeba kartki na pomoc prawną wprowadzić. A może by tak, myśli sobie kocisko, obniżyć opłaty sądowe? Ot, zamiast skomplikowanej drabinki od 30 do 100,000 złotych, jeden wpis stuzłotowy od wszystkiego wprowadzić? Nie byłoby problemów proceduralnych każdemu, kto choć raz się z wpisem stałym zetknął wiadomych.

4. Tu śmiała myśl kocisko naszła - może by tak poszerzyć dostęp do zawodów prawniczych, to adwokatów będzie więcej i usługi tańsze? Albo choćby radców prawnych na papugi przemalować? Adwokaci są przeciw, bo ponoć wykształcenie nie takie. Jednocześnie byle prokurator po paru latach ścigania obszczymurków może się na radcę albo adwokata przemianować i od pierwszej chwili prowadzić sprawy cywilne, choć kodeks ostatnio na studiach widział.

5. A propos profesjonalizmu - Pan Minister od Sprawiedliwości, jak nie jest ministrem, to jest adwokatem. Wczoraj się dziwił, że kuratora dla osoby prawnej ustanawia sąd rodzinny, a powinien - rejestrowy, że się chyba ktoś pomylił. Otóż spieszy kot niniejszego bloga donieść, że się nikt nie pomylił. To sąd rodzinny ustanawia kuratora dla osoby prawnej. Rejestrowy to może tylko w jednym przypadku zrobić. Rozumiem, że Pan Minister jest karnistą i może nie wiedzieć, tylko po co opowiadać o tym, że adwokat bardziej fachowy od radcy jest, a co dopiero od powiedzmy, studenta prawa, który takie rzeczy do egzaminu wiedzieć musi.

6. Poza tym benzyna kosztuje kota tyle prawie, co Anglika czy Szweda, a zarabia kocisko cztery razy mnie niż oni. O innych cenach, które gonią Europę nawet futrzak nie myśli, bo i po co.  Gdyby kocia pensja też zechciała podgonić, było by miło.

Mantra:

kot niniejszego bloga
nie dziwi się temu
nie dziwi się temu
nie dziwi się niczemu
naprawdę
się nie dziwi
naprawdę
niczemu




kot-bloga
O mnie kot-bloga

Wściekły (trzeci, nie uwzględniony przez Schrödingera stan, w którym może być kot z wiadomego eksperymentu)

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Polityka