Pan Scott Schane z NYT powiedział Polsatowi, że w Polsce na pewno były "co najmniej przez pewien czas" więzienia CIA. (link). Wie o tym od byłych oficerów CIA, których prawdomówności "jest dość pewien." Co więcej, przetrzymywanych w Polsce terrorystów torturowano. O tym, rozumiem informator nie doniósł, ale Pan Scott Schane wywnioskował przez indukcję. Jego rozumowanie przedstawia się następująco: skoro CIA przyznało się do torturowania 30 więźniów, w tym do podtapiania co najmniej trzech, to pewnym jest, że w Polsce był tajny areszt CIA, w którym torturowano więźniów przez podtapianie.
Weryfikacja tez NYT jest dość trudna. Informatorzy są oczywiście anonimowi, co jeszcze można zrozumieć. Trudniej pojąć, dlaczego redakcja poważnej gazety przyjmuje takie rewelacje na wiarę, nie dbając o ich potwierdzenie w inny sposób. Widać w NYT zasada dr. Martina Routha always to verify your references nie obowiązuje.
Takie dziennikarstwo śledcze to kot niniejszego bloga też potrafi uprawiać. I zaraz ogłosi rewelację.
REWELACJA
Pewna poważna nowojorska gazeta, sławna z tropienia więzień CIA w Polsce, jest narzędziem w ręku Al-Kaidy. W jej redakcji znajduje się tajna baza terrorystów, a dziennikarze nieświadomie piszą teksty podsuwane im sprytnie przez bliskowschodnich speców od prania mózgu.
O tym wszystkim dowiedział się kot niniejszego bloga od syjamczyka wysoko postawionego członka redakcji owej gazety, zweryfikował je także u persa samego szefa wywiadu Al-Kaidy. Potwierdza je także brytyjskiej rasy kotka - agentka naszego kontrwywiadu.
Prawdomówności wszystkich tych źródeł jest kot niniejszego bloga dość pewien.
Disclaimer
Niniejsza rewelacja nie narusza niczyich dóbr osobistych, nie może być też kwalifikowana jako libel lub slander w rozumieniu nadawanym tym pojęciom przez common law. Dotyczy zwierząt, faktów, osób i postaci fikcyjnych, a jej autorem jest potencjalnie nieistniejące zwierzę, które niniejszym prosi nowojorczyków, by go wbrew narodowej tradycji nie pozywali.
Miau!


Komentarze
Pokaż komentarze (6)