Okazuje się że Ministerstwo Gospodarki czyta, a jakże, co się pisze o naszych panujących.
Dostałem pocztę od administracji Salonu 24 z informacją, że trafił do nich e-mail z
Ministerstwa Gospodarki w sprawie mojego wcześniejszego wpisu o CEIDG.
Treść wspomnianego e-maila z ministerstwa poniżej.
------------------------------------------------------------------------------
witam
zwracam się z prośbą o umożliwienie kontaktu z autorem tekstu pt "Zniknęło pół miliona przedsiębiorców. Kolejny sukces Ministerstw" opublikowanego 30.01.2012r o godzinie 20:37 w celu sprostowania i skorygowania nieprawdziwych informacji przedstawionych w tekście.
Agnieszka XXXXXXX (nazwisko wykreślam-by nikt się nie czepiał że ujawniam dane osobowe itp.)
Ministerstwo Gospodarki
-----------------------------------------------------------------------------
Szanowne ministerstwo w osobie uroczej urzędniczki słowem nie podało gdzież napisałem nieprawdziwe informacje.
Rozumiem, że łatwiej jest czepić się blogera niż wielką redakcję.
Pozwolę sobie tylko przypomnieć, że sami urzędnicy z Ministerstwa Gospodarki wypowiadając się dla Rzeczpospolitej potwierdzili, że z CEIDG są problemy.
Jak pisała Rzepa w tekście Dziurawy rejestr utrudnia odnalezienie firm :
"Sebastian Christow, dyrektor Departamentu Gospodarki Elektronicznej w Ministerstwie Gospodarki, tłumaczy, że resort ma już pełne dane ze wszystkich ewidencji gminnych. Ale półmilionowa grupa wpisów jest nieaktywna ze względu na brak takich informacji jak PESEL czy NIP. Resort stopniowo weryfikuje dane i mniej więcej za trzy miesiące luki w CEIDG mają ostatecznie zniknąć.
Niektóre firmy nie mogą czekać na ministerialną weryfikację. Chodzi o tych przedsiębiorców, którzy potrzebują zaświadczenia z CEIDG, gdyż startują w przetargu lub ubiegają się o fundusze unijne. W takiej sytuacji trzeba złożyć druk CEIDG-2 w gminie z wnioskiem o uzupełnienie danych – radzi Christow. Gmina szybko przesyła dane i przedsiębiorca pojawia się w rejestrze."
Informacje te podały za PAP inne redakcje.
Ja zaś na koniec dedykuję MG cytat z nieśmiertelnego Misia
Czasem aż oczy bolą patrzeć, jak się przemęcza dla naszego klubu, prezes Ochódzki Ryszard, naszego klubu „Tęcza”. Ciągle pracuje! Wszystkiego przypilnuje i jeszcze inni, niektórzy, wtykają mu szpilki. To nie ludzie – to wilki! To mówiłem ja – Jarząbek Wacław,
Łubu dubu, łubu dubu, niech żyje nam prezes naszego klubu. Niech żyje nam! To śpiewałem ja – Jarząbek.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)