Zdjęcie ilustracyjne, źródło: Canva
Zdjęcie ilustracyjne, źródło: Canva

Komornik chciał zająć mieszkanie kobiety. Sąd pominął ważny szczegół

Redakcja Redakcja Kredyty Obserwuj temat Obserwuj notkę 1
Starsza kobieta mogła stracić mieszkanie przez pożyczkę, której koszty okazały się ponad dwukrotnie wyższe od otrzymanej kwoty. Sąd wydał wyrok i skierował sprawę do komornika, choć – jak wskazał później Rzecznik Finansowy – nawet nie przeanalizował samej umowy pożyczki. Dopiero interwencja Rzecznika doprowadziła do uchylenia wyroku przez Sąd Najwyższy.

Pożyczyła 25 tys. zł. Do oddania miała ponad 54 tys. zł

Sprawa dotyczy kobiety, która zaciągnęła zobowiązanie w firmie pożyczkowej na kwotę 25 tys. złotych.

Oprocentowanie pożyczki wynosiło 9,95 proc., jednak firma doliczyła dodatkowo aż 22 tys. zł prowizji oraz niemal 3 tys. zł innych kosztów. Łącznie kobieta miała oddać ponad 54 tys. złotych, czyli ponad dwa razy więcej niż pożyczyła.

Zabezpieczeniem pożyczki był weksel in blanco wraz z deklaracją wekslową. Gdy pojawiły się problemy ze spłatą rat, firma pożyczkowa zażądała natychmiastowego wykupu weksla i skierowała sprawę do sądu.

Sąd wydał wyrok i ruszyła egzekucja komornicza

Sąd Rejonowy w Wejherowie wydał wyrok zaoczny i zasądził od kobiety kwotę wskazaną na wekslu wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie.

Dodatkowo seniorka została obciążona kosztami procesu przekraczającymi 8 tys. złotych. Ponieważ zadłużenie nie zostało spłacone, komornik wszczął egzekucję z należącego do kobiety mieszkania.


Rzecznik Finansowy odkrył poważny problem

Pełnomocnik kobiety zwrócił się o pomoc do Rzecznika Finansowego. Po analizie akt sprawy okazało się, że w dokumentacji… brakuje samej umowy pożyczki.

To oznaczało, że sąd oparł się głównie na twierdzeniach firmy pożyczkowej i ograniczył postępowanie do sprawdzenia formalnej poprawności weksla. Nie przeanalizowano natomiast samej umowy ani tego, czy zawarte w niej koszty były zgodne z prawem.

Rzecznik Finansowy podkreślił, że sąd powinien zbadać, czy opłaty naliczone przez pożyczkodawcę nie przekraczały maksymalnych limitów kosztów pozaodsetkowych określonych w ustawie o kredycie konsumenckim.

– Niezbadanie przez sąd z urzędu treści umowy zawartej pomiędzy przedsiębiorcą a konsumentem na wzorcu wykorzystywanym w ramach prowadzonej działalności przez ten podmiot, stanowi rażące naruszenie przepisów prawa procesowego. Sąd ma obowiązek przeanalizować postanowienia umowne pod kątem ich ewentualnej abuzywności oraz zgodności z przepisami krajowymi i unijnymi – komentuje mec. Tomasz Kęska-Leszyński, który reprezentował Rzecznika Finansowego w omawianej sprawie.

Sąd Najwyższy uchylił wyrok

Rzecznik Finansowy wniósł w tej sprawie skargę nadzwyczajną. W uzasadnieniu wskazano, że sąd nie zapewnił konsumentce należnej ochrony jako słabszej stronie sporu z przedsiębiorcą.

Zdaniem Rzecznika całkowicie pominięto obowiązek sprawdzenia, czy umowa zawierała niedozwolone klauzule oraz czy była zgodna z przepisami chroniącymi konsumentów.

Do tej argumentacji przychylił się Sąd Najwyższy. Uchylono wyrok zaoczny Sądu Rejonowego w Wejherowie, a sprawa została przekazana do ponownego rozpoznania.

Dzięki temu kobieta ma szansę uniknąć licytacji komorniczej swojego mieszkania.


Weksel i szybki wyrok mogą być groźne dla konsumentów

Sprawa pokazuje, jak poważne konsekwencje może mieć oparcie postępowania wyłącznie na wekslu bez dokładnego zbadania samej umowy pożyczki.

Rzecznik Finansowy zwraca uwagę, że sądy mają obowiązek z urzędu chronić konsumentów i analizować, czy firmy pożyczkowe nie stosują niedozwolonych zapisów lub nadmiernych kosztów.

Tomasz Wypych

Zdjęcie ilustracyjne, źródło: Canva

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj1 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Gospodarka