4 obserwujących
50 notek
60k odsłon
  415   0

Wybory prezydenckie a przestępstwo "sprowadzenia niebezpieczeństwa dla życia lub zdrowia"

Jeśli przedstawicielom władz, dążącym do zorganizowania wyborów prezydenckich w maju i podejmującym w tym celu takie czy inne działania nie można, jak na razie, zarzucić popełnienia przestępstwa, o którym była tu wcześniej mowa, to czy nie można byłoby im zarzucić popełnienia – już w tej chwili – jakiegoś innego przestępstwa? (skupiam tu się wyłącznie na wątku związanym z zagrożeniem epidemiologicznym – pomijam inne wątki, np. drukowania kart wyborczych bez podstawy prawnej). Czymś, co przychodzi mi do głowy jest przygotowanie do popełnienia przestępstwa. Czy przygotowanie do popełnienia przestępstwa określonego w art. 165 § 1 pkt. 1 k.k. jest karalne? Owszem, jak najbardziej: mówi o tym art. 168 k.k. który dla kogoś, kto „czyni przygotowania do przestępstwa określonego w art. 163 § 1, art. 165 § 1, art. 166 § 1 lub w art. 167 § 1” przewiduje karę pozbawienia wolności do lat 3.

Z ewentualnym pociągnięciem przedstawicieli pisowskiej władzy do odpowiedzialności za przestępstwo z art. 168 k.k. w związku z art. 165 § 1 pkt. 1 k.k. też byłby jednak –jak mi się wydaje – pewien problem. Przyjrzyjmy się bowiem definicji karalnego przygotowania zawartej w art. 16 § 1 k.k. W przepisie tym jest mowa o tym, że „Przygotowanie zachodzi tylko wtedy, gdy sprawca w celu popełnienia czynu zabronionego podejmuje czynności mające stworzyć warunki do przedsięwzięcia czynu zmierzającego bezpośrednio do jego dokonania, w szczególności w tymże celu wchodzi w porozumienie z inną osobą, uzyskuje lub przysposabia środki, zbiera informacje lub sporządza plan działania”. Co z punktu widzenie tematyki tej notki jest istotne, to to, że warunkiem odpowiedzialności za przygotowanie jest działanie o charakterze celowym: sprawca musi mieć na celu, musi zmierzać (choć nie bezpośrednio – w przypadku działania bezpośrednio zmierzającego do popełnienia przestępstwa mielibyśmy do czynienia już nie z przygotowaniem, a z usiłowaniem) do popełnienia przestępstwa, odnośnie którego chce, by zostało ono dostatecznie dokonane. Czy o takim działaniu można mówić w przypadku czynionych obecnie przygotowań do zaplanowanych przez władze na maj wyborów? Sądzę, że nie. Przedstawicielom tych władz trudno byłoby zarzucić, że działają one w celu doprowadzenia do spowodowania (czy powiększenia) zagrożenia epidemiologicznego lub szerzenia się choroby zakaźnej. Cel ich działań jest czysto polityczny: chodzi o wprowadzenie „swojego”, wygodnego dla nich, posłusznego im (a właściwie, jednej, wiadomej wszystkim osobie) na formalnie rzecz biorąc najwyższy urząd w państwie. Działania takie można, jak najbardziej oceniać w sposób negatywny (także z punktu widzenia zagrożenia koronawirusem) – i ja je tak oczywiście oceniam – ale działań takich nie można mimo wszystko w jakiś automatyczny sposób utożsamiać z działaniami zmierzającymi (choćby pośrednio) do nasilenia się epidemii koronawirusa. Poza tym, pozwolę sobie (choć trochę to już zrobiłem) na bardzo ogólną uwagę na temat „przestępstwa przygotowania do popełnienia (innego) przestępstwa”: przestępstwa tego nie można popełnić w zamiarze jedynie ewentualnym (tj. podejmując jakieś działanie mając jedynie świadomość i godząc się na to, że potencjalnie może ono przyczynić się do stworzenia warunków dla podjęcia jakiegoś dalszego działania, zmierzającego już bezpośrednio do popełnienia przestępstwa – takiego oczywiście, w przypadku którego odpowiedzialność karna za przygotowanie wchodzi w grę) – a tylko w zamiarze bezpośrednim – tj. chcąc, mając na celu to, by przestępstwo, którego samo już przygotowanie jest karalne, zostało popełnione. Co prowadzi do takiego wniosku? Ot, choćby porównanie wspomnianego tu art. 16 § 1 k.k. zawierającego definicję przygotowania z art. 9 § 1 zawierającym definicję umyślności. Była tu już mowa o zawartym w art. 16 § 1 k.k zwrocie „w celu” (popełnienia czynu zabronionego). Z kolei art. 9 § 1 k.k. mówi o tym, że „Czyn zabroniony popełniony jest umyślnie, jeżeli sprawca ma zamiar jego popełnienia, to jest chce go popełnić albo przewidując możliwość jego popełnienia, na to się godzi”. Cel doprowadzenia do popełnienia czynu zabronionego, o którym jest mowa w art. 16 § 1 k.k. należy – na zdrowy rozum – utożsamiać z zamiarem, czyli inaczej mówiąc chęcią popełnienia takiego czynu, o której mowa jest w art. 9 § 1 k.k. Najogólniej rzecz biorąc, za przygotowanie do popełnienia przestępstwa nie może odpowiadać ktoś, kto jedynie ma świadomość tego i godzi się na to, że podjęte przez niego działanie stworzy warunki do popełnienia przestępstwa, którego samo już przygotowanie jest karalne, a tylko ten, kto chce doprowadzić do popełnienia takiego przestępstwa. Wątpię, by przedstawicielom władz można było zarzucić (i zwłaszcza udowodnić) chęć szerzenia się epidemii koronawirusa – działanie w celu rozprzestrzeniania czy powiększania się tej epidemii. Poza wszystkim, zbyt szerokie określenie zakresu odpowiedzialności za „przygotowanie do popełnienia przestępstwa” stwarzałoby niebezpieczny – także dla prawa i wolności jednostki, takich, jak np. wolność słowa – precedens, o czym pisałem w niektórych swoich tekstach. (2)

Lubię to! Skomentuj6 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka