O tym, że Kraków jest miastem zabytkowym wiedzą wszyscy. Nawet Włodarze Miasta posiadają pewną wiedzę na ten temat i usiłują robić coś w tym temacie. A to pomalują po raz kolejny Sukiennice (w końcu to wizytówka miasta), a to usuną stuletnie bruki i zastąpią je betonową kosteczką, by się lepiej spacerowało. Następnie zakryją jakieś socrealistyczne malowidło, ale dla równowagi zrobią to samo z awangardowym z lat 60. XX w. W końcu to też był PRL.
Ale w tych wysiłkach nie są bynajmniej osamotnieni. Pomagają im zwykli szarzy obywatele: inwestorzy, właściciele kamienic i wspólnoty mieszkaniowe. Ostatnio po utworzeniu hostelu przy ul. Szpitalnej wymieniono w bramie szybę rozbitą w 1939 r., podczas bombardowania sąsiedniego Dworca Głównego. Masowo zamalowuje się strzałki na ścianach pokazujące wejścia do bunkrów z okresu okupacji oraz łata się dziury od kul – pamiatkę zmagań Wehrmachtu i Armii Czerwonej w 1945 r. To samo zrobiono z budynkiem w zaułku przy Placu Bohaterów Getta 3, gdzie Niemcy rozstrzeliwali Żydów podczas depotacji z getta (także małe dzieci). Jeszcze parę lat temu stał tam budynek ze śladami kul na fasadzie. Dziś - o czym pisałem w innej notce - planuje się powstanie w tym miejscu nowoczesnego apartamentowca, który, jak możemy wyczytać w prospekcie, będzie "zintegrowanego z historyczną tkanką miasta".
Dlatego postanowiłem otworzyć nowy temat i parę takich ciekawych miejsc pokazać. Jeśli ktoś chciałby się przyłączyć to serdecznie zapraszam. Na początek „Dom Egipski” na rogu ulic Smoleńsk i Retoryka. Kiedyś posiadał on bardzo bogatą fasadę z posągami Izydy i faraonów. W dwudziestoleciu międzywojennym kompletnie go przebudowano. Ocalały tylko drobne fragmenty: dwa posągi przechowywane w schowku pod schodami na podwórku, relief z wyobrażeniem Kleopatry płynącej po Nilu i drzwi z motywami skrzydlatych dysków.



Komentarze
Pokaż komentarze (15)