Jako związkowiec, członek Związku Działkowców, odczuwam ogromna ulgę po oświadczeniu Donalda Tuska, że nie bedzie przede mną klękał. Zawsze obawiałem się tego momentu, że przychodze na działkę i widzę klęczacego w rabatkach premiera 40 mln państwa. Może gdyby to państwo było mniejsze to miał bym nieco łatwiej, ale tak nie wiedziałbym co zrobić. Dlatego dziękuję jeszcze raz premierowi, za oświadczenie, że ani On, ani nikt z Platformy nie będzie wygniatać moich aksamitek czy dalii, na gesty, które prawde powiedziawszy nic by im nie dały, bo przepaść dzieląca mnie od PO ma charakter programowy, a nie emocjonalny.
Z drugiej strony chciałbym się zapytać wszystkich tych, którzy przypakowo nie są: kibolami, księżmi ani związkowcami, a otworzą drzwi i zobaczą klęczącego premiera Tuska. Co wtedy zrobicie ?
Proszę o odpowiedzi szczere, ale na tyle kulturalne, by agenci ABW dali nam pospać przynajmniej do 7.00.


Komentarze
Pokaż komentarze (4)