Fragment katalogu aukcyjnego
Fragment katalogu aukcyjnego
Bogdan Gancarz Bogdan Gancarz
543
BLOG

(XXVI) Raj dla bibliofilów

Bogdan Gancarz Bogdan Gancarz Kultura Obserwuj notkę 1

 

 

Aukcje antykwaryczne to prawdziwy raj dla bibliofilów.

Miłośnicy rzadkich książek, grafik, druków ulotnych przychodzą na nie tylko dlatego by walczyć o kupno czegoś wymarzonego, lecz także by obejrzeć, dotknąć, powąchać, jakieś cymelia na zakup których ich nie stać.

Najbliższa okazja do zanurzenia się w morze rzadkich książek nadarzy się 18 maja, w trakcie 125 Aukcji Antykwarycznej, zorganizowanej przez Krakowski Antykwariat Naukowy przy ul. Sławkowskiej 6. Wcześniej ów antykwariat, kierowany przez zmarłego w 2009 r. w wieku 93. lat legendarnego antykwariusza Stanisława Cieślawskiego, działał przez kilkadziesiąt lat przy Sławkowskiej 10. Miłośnicy książek z całego kraju przybywali tu niczym muzułmanie do Mekki, w poszukiwaniu rozmaitych rzadkości.

Aukcje antykwaryczne nie są zwykłymi imprezami handlowymi. To również wielkie wydarzenia kulturalne! Antykwariusze selekcjonują bowiem do licytacji pozycje ważne z rozmaitych względów dla historii i kultury polskiej, często rzadkie. Niektóre z nich, gdyby nie trafiły do rąk właściwie je oceniających i opisujących antykwariuszy, znalazły by się pewnie na śmietniku. To niestety los wielu książek i dokumentów znajdujących się w posiadaniu osób które mieszkają samotnie a po ich śmierci rodzina lub inni spadkobiercy „czyści” mieszkanie ze „starych papierów”.

Ważnymi dla kolekcjonerów i dla nauki pozostałościami aukcji antykwarycznych, są starannie opracowane katalogi aukcyjne. Dzięki nim można prześledzić losy poszczególnych książek (jak powiadali starożytni Rzymianie „Habent sua fata libelli”; „I książki mają swe losy”), ocenić ich rzadkość, przypomnieć dzięki szczegółowemu opisowi odręcznych dedykacji autorskich, zarówno osobę dedykującego jak i tego, do którego dedykacja się odnosi.

Nie brak takich przykładów i w katalogu 125 Aukcji Antykwarycznej, opracowanym jak zwykle po mistrzowsku przez Annę Stecką. Np. Rosa Bailly zadedykowała wydany w 1956 r. anglojęzyczny przekład swej książki o obronie Lwowa, prof. Adamowi Krzyżanowskiemu. Bailly (1890-1976), francuska poetka, zwana przez Polaków „Różyczką”, była wielka polonofilką, propagatorką kultury polskiej we Francji. Pochodzący zaś z rodziny znanych księgarzy krakowskich Adam Krzyżanowski (1873-1963), profesorem ekonomii Uniwersytetu Jagiellońskiego, znanym m. in. dzieł na temat pieniądza i skarbowości w tym głośnej pracy „Papuperyzacja Polski współczesnej” (1926), gdzie wytykał m.in. negatywne skutki gospodarcze etatyzmu. Krzyżanowski, jak wielu wówczas, był liberałem ekonomicznym lecz nie obyczajowym i kulturowym. Obecnie zaś niesłusznie owe liberalizmy często się utożsamia. Zwracał uwagę także na etyczny wymiar ekonomii.

„Piszę o przebiegu wypadków z ekonomicznego punktu widzenia, ale nie o problemach wyłącznie ekonomicznych, bo ich nie ma. Zjawiska gospodarcze są nierozerwalnie związane z moralnymi, z całokształtem rozwoju psychicznego i fizycznego ludności. Dobrobytem jest w znacznej mierze warunkowane zdrowie fizyczne i moralne, niemniej jak postęp intelektualny społeczeństwa. Jakże niewielu zdaje sobie sprawę ze strasznej etycznej pauperyzacji, która ogarnęła ziemie polskie skutkiem wojny i zubożenia” – pisał w „Papuperyzacji”. Warto wspomnieć, że krakowski Ośrodek Myśli Politycznej wydał w 2002 r. tom jego prac pt „Chrześcijańska moralność polityczna”.

Na aukcji znalazł się także egzemplarz „Nurtu” Wacława Berenta z pochodzącą z roku 1934 dedykacją dla prof. Jana Zbigniewa Lubicz-Pachońskiego z Krakowa „z najszczerszym pragnieniem, by ten mój szkic literacki zdołał jednać Mu czytelników żądnych Jego wiedzy gruntownej”. Prof. Pachoński (1907-1985) był m. in. biografem generała Jana Henryka Dabrowskiego, autorem kilkutomowej historii dowodzonych przez Dąbrowskiego „legionów Polskich”. Służył swa wiedzą Berentowi (1873-1940), wybitnemu prozaikowi polskiemu („Ozimina”, „Próchno”) przy pisaniu „Nurtu”, którego podtytuł brzmiał „Opowieści biograficzne”.

Innym świadectwem kontaktów wybitnych osób jest wystawiony na aukcji egzemplarz „Fausta” Goethego wydany w 1923 r. w przekładzie Leona Wachholza (1867-1942). Tłumacz, był profesorem medycyny sądowej Uniwersytetu Jagiellońskiego a jednocześnie wielkim erudytą, humanistą. Zadedykował swój przekład o. Jackowi Woronieckiemu (1878-1949), dominikaninowi, wywodzącej się z rodu książęcego wielkiej postaci Kościoła w Polsce, łącząca świętość osobistą z uczonością. Trzytomowa „Katolicka etyka wychowawcza” Woronieckiego do dziś nie straciła aktualności. Wznawiana od czasu do czasu broszura „Umiejętność rządzenia i rozkazywania” warta byłaby szerszego upowszechnienia.

Fryderyk August Goleński zadedykował swą obronioną w Uniwersytecie Jagiellońskim i wydana w 1827 r. pracę o podatkach „De tributis et vectigalibus aliisque oneribus in Polonia” Janowi Pawłowi Woroniczowi (1757-1829), biskupowi krakowskiemu a zarazem klasykowi literatury polskiej. Julian Tuwim (1894-1953) zadedykował w 1937 r. egzemplarz swego „Słownika pijackiego” innemu poecie, Emilowi Zegadłowiczowi (1888-1941), zaś Jerzy Żuławski (1874-1915) swą wydaną w 1905 r. dramatyczną „Ijolę”, koledze po piórze, żyjącemu w latach 1878-1957  „Kochanemu Leopoldowi Staffowi z wyrazami serdecznej przyjaźni”.

Na aukcji nie zabraknie także innych rzadkości, choćby dzieła Tassa „Goffred abo Ieruzalem wyzwolona”, wydanego w 1618 r. w Krakowie w pięknym przekładzie Piotra Kochanowskiego, czy osiemnastowiecznego relikwiarza z relikwiami św. Piotra.

 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Kultura