PKB opisuje zagregowaną wartość dóbr i usług finalnych wytworzonych na terenie danego kraju w określonej jednostce czasu.
Relacja długu do PKB powinna być liczona w inny sposób. Powinny być to dochody z pracy, kapitału i ziemii osiągane orzez osoby prywate i przez podmioty gospodarcze z główną siedzibą na terenie RP+ plus dochody z podatków od firm zagranicznych. Wydaję mi się, że lepiej pokazywałoby to rzeczywistą siłe polkiej gospodarki i rzeczywistą moc regulowania jej zobowiązań.
Podsumowując te wnioskowanie, wydaję mi się, że istotnie pominięto ważną kwestię w debacie publicznej. Jako gospodarka peryferyjna niemożemy porównywać naszej relacji dlugu do PKB np. z Niemcami. Jeśli 60% to umowna czerwona linia. To my tą kreskę powiniśmy postawić niżej i z pewnością już ją przekroczyliśmy.



Komentarze
Pokaż komentarze (1)